Archive from sierpień, 2013
sie 21, 2013 - Uncategorized    1 Comment

Wyprawa z przygodą :)

Amelka wyjechała na obóz taneczny (2 tygodnie z dala od domu, mnóstwo atrakcji itd), a obóz sportowy z aikido Patryka nie doszedł do skutku. W związku z powyższym wyprawę dla Patryka zorganizowaliśmy my. Jak na 4 dni (łącznie z dojazdami) atrakcji było sporo. Co prawda nie był z dala od rodziców, ale za to spał w namiocie, zwiedzał miasto i wąwóz, questował, wspinał się na wzgórza, płynął promem… i chodził po parku linowym.
Początkowe informacje od obsługi parku wskazywały na to, że Patryk niestety zabawy na wysokości nie zaliczy – granice wzrostu dla interesujących go tras były zbyt wysokie. Ale któregoś kolejnego dnia pobytu Patryk (obserwujący park linowy – ulokowany na terenie campingu- kiedy tylko się dało) dostał od pana instruktora propozycję wpuszczenia go na trasę K2 (średnio 4,5 metra nad ziemią, granica wzrostu 140 cm*).
Rzecz jasna ucieszył się szalenie i z propozycji skwapliwie skorzystał. Poradził sobie bezproblemowo, wzbudzając pewien podziw u obsługi (która zapewne niejedno już widziała). Instruktor był do tego stopnia pod wrażeniem, że zaproponował młodemu próbę zmierzenia się z najtrudniejszym torem (średnio 8 metrów nad ziemią, od 150 cm wzrostu). obsługa w razie potrzeby była oczywiście gotowa na ściąganie go z trasy, gdyby nie dał rady. Ale dał 🙂 Choć chwilami musiał wspinać się na pnie drzew, aby przypiąć do liny przyrządy do asekuracji / zjazdu.
Aż strach pomyśleć co będzie dalej 😉

Poza Kazimierzem zwiedziliśmy zamek w Janowcu, ruiny w Bochotnicy i kawałek Lublina.

Trochę zdjęć z wyprawy tutaj 🙂

*Patryk ma 125 cm.

sie 12, 2013 - Uncategorized    3 komentarze

Co robić w wakacje :)

Amelka pojechała dziś rano na obóz. 2 tygodnie. Z dala od rodziny. Wśród obcych… (no dobra, przesadzam – z grupą taneczną do której chodzi już 2 lata).
W każdym razie pojechała do Zakopanego, ma w planie obozu pięć miliardów zajęć – występy, wycieczki, basen, występy, dyskoteki, podchody nocne, występy (tych występów naprawdę maja dużo).
Zadowolona bardzo, zachwycona górami…

Patryk na obóz nie pojechał (z jego grupy aikido za mało chętnych było), ale za to inne atrakcje mamy dla niego w planie.
Np. dziś był pierwszy raz na ściance wspinaczkowej. Po 3,5 h go wyciągnęłam do domu 😉
Radził sobie super – zupełnie nie jak debiutant 🙂

sie 12, 2013 - Uncategorized    No Comments

A mogłaś….

Ja do Patryka: „Jednym naleśnikiem się najadłeś?? Ech.. A mogłam zrobić kotlety” (naleśniki tym razem były problemowe – przywierały itp)
Kostek (lekko tęsknie): „A mogłaś zjobić gojombki”

(gołąbki będą jutro zapewne 🙂 )

sie 12, 2013 - Uncategorized    No Comments

Od czego są dzieci?

Ja (żartobliwie): „To co Kosteńku? Co robisz dziś na obiad?”
Kostek: „Dzieci nie od jobienia obiadu!”
J: „A od czego są dzieci?”
K: „Od zjedzenia”

sie 8, 2013 - Uncategorized    No Comments

Wakacyjne rozmówki

Jedziemy samochodem, Kostek mówi niemal no-stop, z braku inwencji twórczej zaczął wyrzucać z siebie teksty typu „bla, bla, bla”.
Nagle przerywa na moment i stwierdza: „Ja dużo gadam”

Kostek w kąpieli pełnej piany, w małej wanience
K: „Mamo, a Ty lubiś pianę?”
Ja: „Lubię.”
K: „to usiąć tutaj” i pokazuje miejsce w wanience obok siebie.

 Kostek: „Ja nie lubię midorów” (pomidorów)
Ja: „Nie lubisz? Kto by pomyślał…”
K: „Ja nie ktoby, ja Kostek jestem”

 Kroję warzywka do leczo.
Kostek: „och, ja to lubię. To chjupie”
Ja: „Zostawić Ci kawałek do schrupania?”
K: „Tak” oraz (już chrupiąc): „Bajdzo lubię, bajdzo, bajdzo”
A to dobre, chrupiące to cebula 🙂

 Pytałam Kostka co chce robić na placu zabaw
Kostek: „biegać i siedzieć na ławce”
Ja: „A jakie tam chcesz zabawki?”
K: „Huśtawki nie…”
J: „A jakieś inne? Piaskownica?”
K: „Piasek tak. I kamienie”

 Dzieci (cala trójka) bawią się w zbójców, wycięłam im z tektury stosowną broń
 Kostek: „Macieta? Mamo? Macieta? Daj maciete, moją”

 Dałam lody, zrobiłam kakao, znalazłam mokre chusteczki, wytarłam buzię itp. itd.
Na koniec wzięłam sobie lody. Przylazł, wpakował się na łóżko i dobiera się do moich lodów.
 ja: „Czyje to lody?”
„Twoje i moje” – odpowiada nie speszony Kostek…

sie 8, 2013 - Uncategorized    1 Comment

Takie tam – pogaduszki ;)

P: Idę na dwór
M: ok, wróć na obiad. A co będziesz tam robił?
P: pójdę na lotnisko i polecę rakieta w kosmos
Amelka: A za ile obiad?
M: Za pół godziny
A: Tyle to w jedną stronę w kosmos się leci…

     *****  

Jedziemy samochodem, muzyka gra…
„Daj do zdobycia wyższe cele
Trudne zadania drogi złe
Ja mogę zostać bohaterem”
Patryk: „Co? Ja wole zostać dromaderem?”