Archive from marzec, 2014
mar 29, 2014 - Bez kategorii    No Comments

18

M do Amelki: Skoro masz jutro przedstawienie to może umyłabyś głowę?

A: Eeee tam, będę małą stonóżką, one nie zawsze są uczesane

 

*****

 

T: Fajne drewno tam leży…

P: Do czego fajne?

M: Do palenia w kominku, albo w kuchni

K: Albo w pokoju…

mar 28, 2014 - Bez kategorii    No Comments

17. Opiekun

Kostek pomaga przy opiece nad Lilą.

Kiedy wybieramy się gdzieś wychodzi z nią na klatkę schodową, daje rękę i przeprowadza ja na część korytarza dalszą od schodów, żeby nie spadła.

Chętnie przynosi jej picie / smoczek / przytulankę.

Przytulają się.

A ostatnio stał nad nią kiedy właziła na sofę i mówi tak: Nie pakuj się tam, bo znowu będzie to co ostatnio.*

 

 

 

*Dzień wcześniej Lili udało się zrobić sobie krzywdę przy użyciu miękkiej sofy (typu sako) oraz klocka lego duplo (jak wiadomo przeznaczonego dla dzieci) – spadła z sofy i rozbiła głowę o klocek. Na szczęście nie rozbiła tak całkiem, tylko odrobinę 😉

mar 27, 2014 - Bez kategorii    1 Comment

16. Piosenki trzylatka

Kostek śpiewa piosenki częściowo modyfikując ich teksty.

Ostatnio usłyszane dwie:

– wlazły kotki na płotki, jak się zbudzą to nas zjedzą

-Jedzie pociąg za daleka, konduktorze łaskawy wywieź nas z tej Warszawy, bul bul

(„bul bul” inspirowane jest jedną z opowiastek o Panu Kuleczce)

mar 19, 2014 - Bez kategorii    2 komentarze

15

Kostek je ciastka krusząc je na kawałki.
M: Jedz synku.
K: Ja kjuszę i jobię sobie lody. Przeszkadza Ci to?

Tak to jest wychować dziecko w Rodzicielstwie Bliskości (mądre, szczere i zwracające uwagę na uczucia) 😉

Mama się czesze’ przychodzi Kostek.
M: Też się potrzebujesz uczesać?
Kostek się profilaktycznie oddala.
M: Jak się ma włosy to trzeba się czasem uczesać.
K: A jak ktoś nie ma?
M: To nie musi się czesać.
K: Nie. To wtedy kupuje włosy, zakłada je i się czesze po djodze, bo wziął ze sobą szczotkę.
M: A gdzie się kupuje włosy?
K: W dużym sklepie.

mar 17, 2014 - Bez kategorii    No Comments

14. Co z Ciebie wyrośnie….?

M do Kostka: Ciekawe co z Ciebie wyrośnie…?

Kostek ukucnął, potem powoli wstając mówił: Jestem mały, mały, mały…. już urosłem

M:  I co z Ciebie wyrosło?

K: Marchewka!