nasz syn Patrykiem zwany jest nienormalny 😛
Objawia się to np.:
– otwieraniem drzwi metoda wymachu nogą (stopa do klamki na wysokości twarzy mniej-więcej), bo miał ręce zajęte
-zamykaniem drzwi na klucz… tyle,że były to drzwi od sali przedszkolnej, w sali był Patryk, a reszta grupy z panią wyszła już
-wygłupami przy jedzeniu, chowaniem się podczas w/w pod stół, a następnie proszeniem,żeby posadzić go przy osobnym stoliku -co z reguły jest stosowane jako pewnego rodzaju kara za przeszkadzanie innym w jedzeniu. A potem mówi,że ma problem z jedzeniem w przedszkolu „bo jest za głośno”…
Co nie przeszkadza Patrykowi w:
– przytulaniu i czuleniu się do pań w przedszkolu, rodziców, cioć itd i robieniu z siebie słodkiego aniołka
– siedzeniu długie godziny nad rysowaniem/ układaniem puzzli, klocków czy innymi spokojnymi zabawami
– przymilaniu się o czytanie bajeczek, buziaki i inne objawy czułości
– grzecznym, szybkim i sprawnym wykonywaniu prac w przedszkolu, udzielaniu konkretnych, mądrych odpowiedzi na pytania zadane dzieciom w w/w (z grzecznym czekaniem na swoją kolej)
– zaskakiwaniu wszystkich nagłymi objawami grzeczności 😛
Człowiek nie zna dnia ani godziny kiedy zostanie zaskoczony nowym pomysłem Patryka. Co gorsza nie wiadomo nigdy czy pomysł będzie z dziedziny „głupich” czy „mądrych” 🙂
Jak ktoś lubi życie pełne skrajności i bycie zaskakiwanym to polecam Patryka – możemy pożyczyć chętnym do przetestowania swoich możliwości 😉 Byle nie na długo, bo wiecie – jak się odzwyczaimy to potem ciężko będzie 😛