Archive from grudzień, 2011
gru 18, 2011 - Uncategorized    No Comments

Dziurka do serca i surfingujący wieloryb ;)

Patryk: „Mamo, ja Cię bardzo kocham. ale muszę Ci powiedzieć coś smutnym głosem….
 I w moim sercu jest też zdziwienie.
Wiesz, w tym poziomie gry co był w Chinach, to ja nie zebrałem wszystkiego, a
pokazało się, że już skończyłem.”

     *****

Sobotni poranek, leżymy w łóżku i słyszymy z kuchni:
Patryk: „Uważaj, żeby nie wpadło do tej dziurki która prowadzi do serca.
Amelka: „?”
P: „Bo są dwie dziurki i jedną leci do brzucha, a druga do serca”
Mama: „Patryk o czym mówisz?”
P: „Że są dwie rurki w gardle…”
M: „Aha, ale ta jedna nie prowadzi do od razu serca tylko najpierw do płuc”
P: „A ja nie mówilem, że od razu prosto do serca”

     *****

P: „Mamo, a jakby wielka fala tak zamarzła to by była gór lodowa”
A: „No! I jakby puścic tam wieloryba to by wieloryb surfingował”

gru 9, 2011 - Uncategorized    No Comments

11 miesięcy ;)

Dawno nowinek na blogu nie było, a tu pan Konstanty skończył już 11 miesięcy i zdecydowanie dojrzał w ostatnim czasie.
  W dniu ukończenia 10 miesięcy Kostek pierwszy raz stanął na nogach (wstał opierając się o łóżko). Kolejne kilka dni zbierał siły na kontynuowanie ćwiczeń ;p Od tego czasu ćwiczy stale, wstaje już przy wszystkim praktycznie – nieważne czy to czyjeś nogi, krzesło, stół, wanna…. czy inne sprzęty. Stanie w miejscu przez dłużej niż chwilę wiąże się z ryzykiem zostania tak dopóki panicz nie zainteresuje się czym innym i nie postanowi oddalić się od „podpory” 😉
Ponadto zarówno domownicy, jak i goście muszą pilnować chowania butów i nie stawiania np. torebek na szafce w przedpokoju (wprost stworzonej do tego celu) – buty są bardzo ciekawe, a ściąganie rzeczy z szafki jest nie mniejsza atrakcją.
Następnym „wyczynem” najmłodszego, osiągniętym 30 listopada jest pierwszy ząb 🙂 (dolna, lewa jedynka).
W związku z umiejętnością stawania Kostek opanował też samodzielne siadanie – początkowo było to bardziej klękanie, ale od kilku dni już umie przełożyć nóżki do przodu i siedzi jak każde dziecko).

Jak dotąd nie opanował raczkowania, ale pełza w tempie wyścigowym, więc w sumie po co raczkować…? 😉

Niezmiennie jest bardzo grzecznym dzieckiem (wręcz zadziwiająco czasem) – gdy rusza coś zakazanego to na hasło „nie wolno” z reguły przestaje (czasem pokazując jaki jest nieszczęśliwy z tego powodu uderzając w płacz i kładąc się na podłodze 😉 ). Nie buszuje też po szafkach (poza usiłowaniem wyciągnięcia butów), nie zrzuca wszystkiego z półek, nie jest typem awanturnika 🙂

A stopień zmiany wyglądu możecie ocenić na zdjęciach – poważny facet się z niego robi 🙂

gru 9, 2011 - Uncategorized    No Comments

Pożyczone zęby ;p

Amelka: „Mamo, a czemu tata zakładał kiedyś takie… takie… sztuczne zęby?”
Mama:  „Bo tata miał aparat na zęby”
A: „A po co aparat”
M:  „Specjalny aparat, żeby zęby się wyprostowały”
A: „A Ty tez masz taki?”
M:  „Powinnam mieć, ale sobie nie zrobiłam”
A: „To możesz pożyczyć taty, ja wiem gdzie leży”

gru 6, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Cytaty różne ;)

Mama: „Amelko, ale mam pomysł na Halloween…”
Amelka: „Jaki?”
M: „Możemy zrobić ręce do jedzenia”
A: „Ja nie będę tego jadła”
M: „Ale z galaretki możemy zrobić.”
A: „Nie zjem tego. Będę się cały czas bała, że mi nagle przyłoży w dziób” 😉

     *****

Amelka do Patryka: „Ty… Ty… Ty kaszo manno! Zaraz Cię zjem!”

     *****

Patryk siedzi w wannie, przypełza Kostek i staje przy wannie zaglądając do brata
Patryk: „Cześć Kostek, bardzo Cię lubię. Lubię jak on tak staje na tych swoich tłustych łapkach… znaczy nóżkach”

     *****

Patryk do taty: „Ty masz taka grubą pupę, że nie musisz siedzieć na poduszce, tylko na samym krześle” (dla nieświadomych dodam, że do grubej pupy tacie daleko :P)