maj 23, 2013 - Uncategorized    1 Comment

Rozmówki dwulatka

Siedzimy w kuchni – Kostek przy stole, ja przy zlewie.
K: „O! Mamo…”
M: „Co tam?”
K: „Tu”
M: „A, bąk wleciał przez okno. Trzeba go wygonić na dwór”
K: „bąk leciał tu okno”
M: „Tak, przez okno. I nie umie wylecieć”
K: „Bąk gapa”

     *****

M: „Kostek! Idziemy do wanny”
K: „Niee”
M: „Ale trzeba się umyć”
K: „Nie, ja kompa nie”
M: „To kiedy pójdziesz się kąpać?”
K: „Kli, kli, jejen, osiem, sieść”*

*Kli – niesprecyzowany do końca liczebnik, najczęściej 2.

     *****

M: „Chcesz rosół z makaronem i marchewką?”
K: „Nie, ja bez”
M: „Bez makaronu?”
K: „Tak, ja bez”
M: „A rosół chcesz?” (Wcześniej mówił, ze chce makaron, a rosół nie)
K: „Nie, bez”
M: „Znaczy chcesz samą marchewkę?”
K: „TAK! Ja fefke, bez”

     *****

Rano, robię śniadanie
K: „Ser… ja lube ser”
M: „Chcesz kawałek serka?”
K: „Tak”
M: „A wędliny chcesz spróbować?”
K: „Nie”
Kilka chwil później kanapki na stole, siadamy do jedzenia
K: „Ja kapke!”
M: „Ok, zaraz Ci dam tylko przekroję”
K (jedząc kanapkę z wcześniej wspomnianą wędliną): „No… tak… Mniam mniam”

     *****

Kostek czyta książeczki literując słowa
K: „I a o u…. mama
     o a e u …. tata”

 

1 Comment

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!