Uncategorized
No Comments Towarzyski chłopiec…
Rośnie nam towarzyski chłopiec – jak nie śpi to domaga się kompana do rozmowy.
Nie uznaje faktu, że rodzina ma cokolwiek do zrobienia – obiad, sprzątanie, kąpiel… On na takie „drobiazgi” nie zważa – rodzina jest po to, żeby porozmawiać z młodym człowiekiem, dotrzymywać mu towarzystwa, zapewniać rozrywkę i czasem dać jeść (to akurat domena mamy :))
Z pewnością nie ułatwiają mu pierwsze dolegliwości zębowe – jak wiadomo małym dzieciom zęby muszą wyrosnąć, co powoduje niemiły dyskomfort przez dość długi w sumie okres. Kostkowi pewnie zęby nie wyrosną tak zaraz, ale chwilowe pobolewania, swędzenia itp niedogodności w buzi już mu psują humor.
A kiedy akurat nie ma do kogo pogadać to ew. można pozjadać własną dłoń 😉
A po konwersacji, jedzeniu i innych rozrywkach Kostek lubi być odwrócony na brzuch i wtedy może spokojnie zasnąć 🙂