maj 7, 2011 - Uncategorized    No Comments

Kroniki podróżne ;)

Dziś fragmenty rozmów z trasy Warszawa – działka (i z powrotem) 🙂

Patryk czyta napis na tablicy reklamowej:
– „ZI…NO… Zino.   Jakby było „wino” to bym zrozumiał o co chodzi, a tak to nie wiem”

     *****
Tata zjechał na pobocze i poszedł pod drzewko.
Patryk po połapaniu się z czego wynikła przerwa w podróży mówi z oburzeniem: „I teraz tata będzie takimi brudnymi rekami dotykać kierownicy!?”
Ja: „A co powinien Twoim zdaniem zrobić?”
P: „…. Powinien zatrzymać się pod drzewem mydlanym”

     *****

Amelka: „A jak się nazywa to miasto?”
Rodzice: „Jabłonna”
A: „Jabłonna? To ja poproszę jabłka. Z drzewa.”
Ja: „Na drzewach jeszcze nie ma jabłek, będą jesienią.”
A: „To ja poproszę jabłka z domu.”

     *****

Amelka siedzi z przodu, obok taty, który oprócz kierownicy obsługuje klimatyzację 😉
A: „Co tak nagle zimno się zrobiło? Zrobiłeś wiatr?”
T: „Tak, zrobiłem wiatr”
A: „To zrób lato lepiej”

     *****

Amelka o sytuacji na drodze: „Wpychają się przed nas…”
Ja: „Trudno, nie będziemy się z nimi ścigać”
A (z dezaprobatą): „Korek się w końcu zrobi, ludzie…”

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!