paź 2, 2009 - Uncategorized    No Comments

Fragmenty z dzisiaj…

Chorujemy, w związku z czym gnijemy w domu.
Dzieci bawią się całkiem nieźle (jako,że dziś są już w niezłym stanie i maja siły dużo).
I np. dowiedziałam się co się robi jak ukąsi człowieka wąż morski. A Wy wiecie? Otóż:
„Trzeba posmarować takim kremem, który robi,że nie boli. A potem trzeba zawiązać bandażem”.
Tak przynajmniej twierdzi Patryk. Z całym przekonaniem mówi,że to pomaga.

Wyobraźnia zdecydowanie ułatwia dzieciom przeżycie kolejnego dnia w domu. Dziś np. płynęli na Atlantydę piętrowym łóżkiem. Pojazd ten wyposażony był w autopilota (niewidzialnego), telefon (przez który zdawali mi relację z wyprawy) i pewnie jeszcze coś, za to nie posiadał toalety.
A jako obrońca występował duży miś (był silniejszy od węża morskiego).

Udało nam się podsłuchać taki dialog:

Patryk: „Oddawaj but albo oddawaj krew!, co wolisz”
Amelka „Oddawać krew”

Nie obyło się także bez pewnych tragedii: np. przybiegła do mnie Amelka ze strasznym płaczem „Ja się chciałam ożenić z Patrykiem, ale jak on jest niegrzeczny to się nie ożenię”

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!