lut 8, 2009 - Uncategorized    3 komentarze

Zabawy w dom…

Dzieci jak to dzieci czasami bawią się w dom. Dzisiaj rano oczywiście również się bawili (dom Amelki i Patryka był w poszewce od ich kołdry). Amelka była mamą, Patryk – tatą i mieli małego dzidziusia – robota.
W pewnym momencie Amelka przyszła do mnie się przytulić, więc weszła do mnie pod kołdrę. Po chwili przyszedł Patryk i zaczął marudzić:
„Amelka, wróć już do naszego domu…”.
Amelka na to:
„Co się gapisz?
No co się tak gapisz?
Nie gap się i wracaj do domu!”

3 komentarze

  • Śmiejcie się, śmiejcie, a mi znajomy opowiadał taką historię. Jak zastał narzeczoną (taką wiecie, prawdziwie zaręczoną) in flagranti, a ona do niego: „Co się gapisz? Wyjdź i zamknij drzwi!” :/

  • Ekhm. Znaczy, nie ten znajomy narzeczoną zastała – on od dawna szczęśliwie żonaty – tylko jego kumpel…

  • Dobrze niech facet wie, gdzie jego miejsce ;p

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!