Uncategorized
11 komentarzy ksiażkę dzieciom kupiłam…
i ludzie na mnie dziwnie patrzyli, bo po drodze (w metrze) czytałam i chichotałam. Na dodatek udało mi się stację za wcześnie wysiąść ;P
Oto kilka fragmentów z książki:
„Aż tu nagle drzwi do sali jadalnej otwierają się z hukiem – i wchodzi złośliwa wróżka!
-O rany- wykrztusił król.
-będą kłopoty.
I nie mylił się- były.
-Jeść! -warknęła wróżka.
Dano jej jeść.
-Pić! – warknęła wróżka.
Dano jej pić.
-Prezent – warknęła wróżka.
Chciano jej dać prezent,ale okazało się,że odwrotnie – to wróżka zapragnęła obdarować królewnę. Bo kiedyś był zwyczaj, że wróżki wręczały królewskim dzieciom podarki – widocznie i one lubiły czasem przypodobać się władzy.„
„Cóż to jest wrzeciono? Wrzeciono jest to coś, co można zobaczyć w muzeum.
Gdy chcemy dzisiaj mieć nowe ubranie, na przykład spodnie, to idziemy do sklepu i spodnie po prostu kupujemy. Dawniej nie było tak łatwo. Po pierwsze, nie każdy mieszkał w pobliżu sklepu, a po drugie… – właściwie po pierwsze wystarczy.
Cóż więc miała zrobić osoba potrzebująca nowych spodni? Musiała je sobie uszyć. A co jest potrzebne do uszycia nowych spodni? Materiał. A jak się robi materiał? Materiał splata się z nitek. A skąd wziąć nitki? Nitki trzeba upleść. W jaki sposób plecie się nitki?
Nie mam pojęcia – ale właśnie do tego jest potrzebne wrzeciono.„
„- Pobudka – szepnął pochylony nad królewną chłopak.
– Zaraz, zaraz – ziewnął król. – Jesteś bogaty?
– Bardzo – powiedział chłopak.
– A na pewno jesteś królewiczem? – ziewnęła królowa.
– Na pewno – odpowiedział chłopak.
– No dobrze – przeciągnął się król. – To ją pocałuj…
– Przecież już pocałowałem – zdziwił się chłopak.
– Ale tylko raz – mruknęła królewna.
W tym jednak momencie musimy urwać, bo kto wie, czy nie czytają tego jakieś dzieci?…„
Po tych cytatach każdy już pewnie wie, jaka to bajka 😉
Dodam,że wydana jaką książeczka z płytą do słuchania w ramach kolekcji miesięcznika „Dziecko” i świetnie czytana na w/w płycie przez Magdę Umer 🙂
Ale czytałaś na głos, czy tylko sobie, po cichu?…
Niestety nieuchronnie nasunęło mi sie skojarzenie z Anna Rice, co nie zmienia faktu, ze przytoczone fragmenty są super:)
Tylko sobie, bo bez dzieci byłam wtedy 😉
a ja nie wiem jaka to książka po cytatach.
królowa, wstydź się… ;P
Taka klasyczna bajka (tylko w nieco innej wersji;)
Do Królowej Nocy:Śpiąca Królewna…w zmienionej wersji;)
A tak z innej beczki – można pożyczyc, jak już dzieci poczytają?! ;p
Dobra mów matka gdzie i za ile ją nabyłaś??? Jak nie droga to ja też chcę 😀
ogólnie książeczki z tej serii kosztują po 15 zł. A ja dorwałam za 6 u pana na stoliku przy M.Wilanowska, ale miał tylko ten jeden egzemplarz, niestety…
buuu szkoda
ale wyjdę dziś pod halę i poszukam 😀
poza tą z tej serii mamy jeszcze 3. Nie wszystkie są aż tak śmieszne, ale np. „czerwony kapturek” jest fajny i „brzydkie kaczątko” niczego sobie…
Ja muszę jeszcze kilka „upolować”, więc jakbyś widziała gdzieś w większej ilości…. 😉
że Śpiąca Królewna to poznałam, ale zrozumiałam z wpisu że w tej właśnie wersji ma być rozpoznawalna. hm. ale czy ta książka ma jakiegoś autora? :>
W tej wersji opowiedziana jest przez Grzegorza Kasdepke.