Uncategorized
No Comments Dziurka do serca i surfingujący wieloryb ;)
Patryk: „Mamo, ja Cię bardzo kocham. ale muszę Ci powiedzieć coś smutnym głosem….
I w moim sercu jest też zdziwienie.
Wiesz, w tym poziomie gry co był w Chinach, to ja nie zebrałem wszystkiego, a
pokazało się, że już skończyłem.”
*****
Sobotni poranek, leżymy w łóżku i słyszymy z kuchni:
Patryk: „Uważaj, żeby nie wpadło do tej dziurki która prowadzi do serca.
Amelka: „?”
P: „Bo są dwie dziurki i jedną leci do brzucha, a druga do serca”
Mama: „Patryk o czym mówisz?”
P: „Że są dwie rurki w gardle…”
M: „Aha, ale ta jedna nie prowadzi do od razu serca tylko najpierw do płuc”
P: „A ja nie mówilem, że od razu prosto do serca”
*****
P: „Mamo, a jakby wielka fala tak zamarzła to by była gór lodowa”
A: „No! I jakby puścic tam wieloryba to by wieloryb surfingował”