kwi 27, 2009 - Uncategorized    1 Comment

Jak znam życie…

Na działce. Robimy grzanki z serem, dzieci też zażądały i dostały.
T. (do mnie): „chcesz jeszcze?”
Ja: „Nie. jak znam życie to i tak będę zaraz po dzieciach dojadać.”
Patryk tonem wygi życiowego: „Ja znam życie…” (mówił to rozparty na moich kolanach, grzejąc nogi o piec i ogólnie w pozycji starego doświadczonego)

1 Comment

  • No i co sie obijacie? Notkę poproszę!

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!