Uncategorized
3 komentarze W knajpie… ;)
Byliśmy w niedzielę na imieninach cioci Luki w Tavernie 10b.
Było bardzo fajnie. Dzieci biegały, tańczyły, piły (soki)…
Patryk zadziwił Harrego samoobsługą (np. w temacie wc). Zaczepił barmankę- normalnie bez słowa wziął za rękę i do męskiej toalety zaprowadził ;D, ponadto zachwycał się wystrojem- mapami, wizerunkami statków, skrzynią (bo jak wiadomo każda skrzynia kryje skarby), tańczył jak Hiszpan 😉 , a po powrocie do domu, strasznie zmęczony, stwierdził,ze jeszcze kiedyś chce tam pójść 🙂
I bardzo podobało im się „jak pan śpiewał piosenkę” 😉 oraz gra w rzutki (to się chyba dart nazywa?).
Amelka tańczyła, rysowała obrazek dla Luki w świetle świec,biegała po sali…
Zabawa była świetna i na pewno wybierzemy się tam jeszcze – tylko w dzień kiedy następnego ranka nie trzeba wstać do przedszkola 😉



Bardzo mi było przyjemnie:) I fajnie, że Wam i dzieciom się podobało. Mój znajomy nazwał ich: „Monsterki” 😛 Bawili się super, było widać 🙂 Chętnie się z Wami umówię na inny dzień.
Eeech aż mi żal, że nie mogłam być 🙁
Bluszczyku, jeszcze będzie okazja. Na pewno