mar 14, 2011 - Uncategorized    4 komentarze

Wychowanie bez stereotypów?

Staramy się wychowywać dzieci bez damsko- męskich stereotypów. Nie robi nam różnicy teoretyczny podział płciowy zabawek – niech się dzieci bawią do woli samochodami czy lalkami niezależnie od płci 🙂
A jednak jakieś tajemne wzorce mają wpływ:
  Ostatnimi czasy Patryk prezentuje zachowania „typowego” faceta – brudne skarpetki gdzie popadnie, zatykanie uszu gdy Kostek płacze… Ostatnio rozmawialiśmy o tym co Kostek chce powiedzieć swoim płaczem – może być głodny, zmęczony, mieć brudną pieluchę, może mu się nudzić… Patryk pośmiał się, powymyślał jeszcze kilka ewentualnych Kostkowych potrzeb i stwierdził: „To jak będzie mu się nudziło to mnie zawołaj”. Facet i tyle.
  Amelka z kolei zawsze była małą kobietką, co nie przeszkadzało jej w różnych bardziej „męskich” zadaniach jak np. wbijanie gwoździ. Ostatnio jednak bardzo stara się być perfekcyjnie „babska” – sprząta głośno mówiąc o tym, że przecież trzeba mieć porządek, oburza się kiedy rozbieram się w pokoju, zamiast w łazience („nie pokazuj piersi!”), pilnuje swojego zdrowego odżywiania, nie mówiąc już o chęci pomocy przy przewijaniu, czesaniu, przebieraniu Kostka.  I np. odbywamy ostatnio takie rozmowy:
  A: „Mamo, a czy to jest zdrowe?” (pokazując gumę do żucia w sklepie)
 M: „Nie bardzo…”
 A: „aha, to nie kupujemy”

 Nasypuję dzieciom do miseczki pestki słonecznika
A: „Szkoda, że nie mamy dyni…”
M: „Mamy. Chcesz?’
A: „Ale pestek dyni”
M: „Mamy, mogę ci nasypać. Chcesz?”
A: „Tak. Prawda ,że ja zdrowo jem?”

A wczoraj już całkiem mnie rozbroiła. Robiłam obiad, Amelka przyszła do mnie i pyta:
A: „Mamo, a gdzie jest ten nowy mop?”
M: „A po co Ci ten mop?”
A: „Chciałam umyć podłogę.”
M: „Ale ja właśnie umyłam”
A: „A ja chciałam Ci pomóc, żebyś nie musiała się męczyć.. A czy mogę umyć szafki?”
M: „Tak, tu masz ścierkę”
  Po wymyciu przodów szafek w kuchni Amelka umyła jeszcze drzwi od lodówki, pozmywała po dziecięcym obiedzie, wytarła umyte naczynia, odwiesiła na miejsce ściereczkę…
A potem przyszła do mnie i mówi: „Co jeszcze mam sprzątnąć? Ja chcę Ci już zawsze pomagać, żebyś nie musiała się męczyć. Może chcesz sobie odpocząć?”
A jeszcze później z dużym zdziwieniem spytała mnie po co się męczę kiedy wycierałam rozlane mleko – przecież ona to może zrobić.

Stereotypy? Tak, ale jak widać nie wpajanie ich w dziecko i pokazywanie, że tata tez może posprzątać i ugotować, a mama  np. skleić zepsutą zabawkę nie oznacza automatycznie, że dzieci nie zaczną prezentować wzorców damsko- męskich swoim zachowaniem.
Ciekawe jak to będzie wyglądało kiedy dojdą do wieku -nastu lat. 😉

4 komentarze

  • One tak zawsze miały, od samego początku! Patryś, kiedy czegoś chciał, kopał i tupał – Amelka robiła podkówkę. On o wszystko walczył, ona strzelała foszka i czekała, aż ktoś zauważy. A potem on się rzucił na samochodziki, a ona na lalki i marzenie o dzidziusiu.
    Strasznie mnie to dziwi od początku. No jeszcze na upartego w naszym domu rodzinnym jest jakiś stereotypowy podział – nasz brat to taki typowy facet, a my wszystkie – kobietki opiekujące się domem. Ale u Was nie za bardzo 🙂

    Strasznie to słodkie, że Amelka tak Ci pomaga. Ale to już duże dzieci! To samo zresztą pomyślałam niedawno o małym Tomku, który nawet sms-a umie już napisać i wysłać 😉

  • Poprawka: nie sms-y, a na gg 😉

  • czemu masz nie pokazywać piersi?

  • Królowe –> chyba dlatego, że to niegrzecznie tak "świecić" gołą piersią przy ludziach. co prawda w tym wypadku tylko przed Amelką, która już teoretycznie spała, ale dziecięca nadinterpretacja bywa nieubłagana 🙂

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!