wrz 1, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Wygrany post Luki:)

Żeby było sprawiedliwie, będzie o obojgu.

Amelka dorwała u Cioci Bagheery wieelkiego, pluszowego niedźwiedzia. Najpierw się długo zastanawiała, czy wolno go ruszać, po czym, zachęcona przez Mamę, zaniosła go z wysiłkiem (bo był sporo od niej większy) na środek pokoju, rzuciła na grzbiet, usiadła misiowi na brzuchu i zaczęła po nim skakać, szczęśliwa jak nie wiem co 🙂 Chyba jej takiego skombinuję, i trudno, najwyżej będę trzymać u siebie w domu, będzie choć od święta…

Brak miejsca na cokolwiek skomentował ostatnio Patryk, przy czym zachwycił mnie gramatyką. Patyś nie mówi np. „żebym zrobił”, tylko „żeby zrobiłem” i niezmiennie mnie to śmieszy. Poza tym, jak każdy maluch, tworzy cudowne nowe słowa.
Dzieci polubiły spanie w osobnych łóżeczkach, bo wtedy nikt nikomu nie skacze po głowie; niestety ciężko będzie zmieścić dwa łóżeczka w ich malutkim pokoju. Ale Patryk nie cielę, sobie poradzi:
– Żeby mieliśmy osobne łóżka, musimy zwiększować dom. To można go nadmuchać pompką! – oznajmił nam wczoraj.
Szczęśliwie po namyśle zrezygnował z tego planu 😉

1 Comment

  • Brawo, brawo. Bardzo ładnie 🙂

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!