Browsing "Uncategorized"
mar 27, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Skrzypienie w nowym M ;)

W nowym mieszkaniu Amelka i Patryk mają w końcu osobny pokój. Ponadto przynajmniej część framug drzwiowych nadaje się do powieszenia drążka rozporowego, w tym framuga od pokoju dzieci. W związku z tym część dnia dzieci spędzają tak:

Ponadto, niezależnie od nowego lokum Patryk zachrypł i skrzypi okropnie. W efekcie doszedł do wniosku: „Nie jestem Patryk, tylko drzwi” 😉
Ale uznaliśmy, że oliwienie może nie pomóc w tym przypadku i stosujemy bardziej ludzkie niż techniczne metody 😉

mar 24, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Znikajace umeblowanie ;)

Przyszła ciotka Nietoperz, a tu chata opróżniona z części mebli i w ogóle jakaś pusta…

Nietoperz: „Patryk, co zrobiłeś z łóżkiem?”
Patryk: „”Wszystko. Wyrzuciłem na śmietnik”

             *****

Nietoperz: „To teraz bawicie się w wynoszenie?”
Amelka: „Nie, teraz bawimy się w biednych ludzi. Bo biedni ludzie mają mało rzeczy. I ciągle przychodzą jacyś ludzie, przynoszą pudła i nam wynoszą”

  Drodzy państwo! Przeprowadzamy się 🙂
Najistotniejsza zmiana jest taka, że w nowym lokalu bliźniaki będą miały osobny pokój 😉

mar 15, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Zwykli czy niezwkli?

Wracamy ze spaceru, Amelka pcha wózek z Kostkiem.
A (z zachwytem): „Ale pcham ten wózek. Jak zwykła kobieta”
M (śmiejąc się): „Chodź zwykła kobieto. Razem z tym niezwykłym dzieckiem”
A: „Zwykłym dzieckiem. Kostek nie jest niezwykły, nie ma przecież żadnych mocy”
M: „Jest niezwykły. Każdy jest trochę niezwykły.”
A: „Jest zwykłym dzieckiem. Ma zwykłą mamę i zwykłego tatę”
 Amelka ucięła dyskusję tym stwierdzeniem, argumentów nie słuchała.

mar 14, 2011 - Uncategorized    4 komentarze

Wychowanie bez stereotypów?

Staramy się wychowywać dzieci bez damsko- męskich stereotypów. Nie robi nam różnicy teoretyczny podział płciowy zabawek – niech się dzieci bawią do woli samochodami czy lalkami niezależnie od płci 🙂
A jednak jakieś tajemne wzorce mają wpływ:
  Ostatnimi czasy Patryk prezentuje zachowania „typowego” faceta – brudne skarpetki gdzie popadnie, zatykanie uszu gdy Kostek płacze… Ostatnio rozmawialiśmy o tym co Kostek chce powiedzieć swoim płaczem – może być głodny, zmęczony, mieć brudną pieluchę, może mu się nudzić… Patryk pośmiał się, powymyślał jeszcze kilka ewentualnych Kostkowych potrzeb i stwierdził: „To jak będzie mu się nudziło to mnie zawołaj”. Facet i tyle.
  Amelka z kolei zawsze była małą kobietką, co nie przeszkadzało jej w różnych bardziej „męskich” zadaniach jak np. wbijanie gwoździ. Ostatnio jednak bardzo stara się być perfekcyjnie „babska” – sprząta głośno mówiąc o tym, że przecież trzeba mieć porządek, oburza się kiedy rozbieram się w pokoju, zamiast w łazience („nie pokazuj piersi!”), pilnuje swojego zdrowego odżywiania, nie mówiąc już o chęci pomocy przy przewijaniu, czesaniu, przebieraniu Kostka.  I np. odbywamy ostatnio takie rozmowy:
  A: „Mamo, a czy to jest zdrowe?” (pokazując gumę do żucia w sklepie)
 M: „Nie bardzo…”
 A: „aha, to nie kupujemy”

 Nasypuję dzieciom do miseczki pestki słonecznika
A: „Szkoda, że nie mamy dyni…”
M: „Mamy. Chcesz?’
A: „Ale pestek dyni”
M: „Mamy, mogę ci nasypać. Chcesz?”
A: „Tak. Prawda ,że ja zdrowo jem?”

A wczoraj już całkiem mnie rozbroiła. Robiłam obiad, Amelka przyszła do mnie i pyta:
A: „Mamo, a gdzie jest ten nowy mop?”
M: „A po co Ci ten mop?”
A: „Chciałam umyć podłogę.”
M: „Ale ja właśnie umyłam”
A: „A ja chciałam Ci pomóc, żebyś nie musiała się męczyć.. A czy mogę umyć szafki?”
M: „Tak, tu masz ścierkę”
  Po wymyciu przodów szafek w kuchni Amelka umyła jeszcze drzwi od lodówki, pozmywała po dziecięcym obiedzie, wytarła umyte naczynia, odwiesiła na miejsce ściereczkę…
A potem przyszła do mnie i mówi: „Co jeszcze mam sprzątnąć? Ja chcę Ci już zawsze pomagać, żebyś nie musiała się męczyć. Może chcesz sobie odpocząć?”
A jeszcze później z dużym zdziwieniem spytała mnie po co się męczę kiedy wycierałam rozlane mleko – przecież ona to może zrobić.

Stereotypy? Tak, ale jak widać nie wpajanie ich w dziecko i pokazywanie, że tata tez może posprzątać i ugotować, a mama  np. skleić zepsutą zabawkę nie oznacza automatycznie, że dzieci nie zaczną prezentować wzorców damsko- męskich swoim zachowaniem.
Ciekawe jak to będzie wyglądało kiedy dojdą do wieku -nastu lat. 😉

mar 14, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Uwaga, uwaga -odświeżamy galerię :)

Odświeżyliśmy galerię zdjęć Kostka. Teraz nie tylko inaczej wygląda optycznie, ale też można dodawać komentarze i udostępniać na portalach społecznościowych.
Ew. pomysły czy zastrzeżenia do nowej galerii prosimy zamieszczać w komentarzach do niniejszej notki 😉

mar 10, 2011 - Uncategorized    No Comments

A ja rosnę i rosnę…

Byliśmy wczoraj ponownie w przychodni celem dokonania przesuniętego szczepienia.
W związku z powyższym Kostek został zważony ponownie i wyszło (szydło z worka :P):
młodzian utył w ciągu tygodnia 330g, więc wychodzi na to, że im starszy tym więcej przybiera na wadze (w przeliczeniu na tydzień).
Jeśli tendencja się utrzyma to strach się bać 😉

Niezależnie od wagi – Kostek szczepienie zniósł ogólnie nieźle. Tzn. zrobił wielki płacz w czasie szczepienia, ale później tylko wieczorem nieco marudził (bez „atrakcji” w stylu gorączki czy wielkiego płaczu). „Chustowanie” zdecydowanie pomaga na zły nastrój dziecięcia i ułatwiło wczoraj przetrwanie poszczepiennego marudzenia 🙂

mar 10, 2011 - Uncategorized    No Comments

Trudna sztuka porozumienia ;)

Scenka ma miejsce na stacji metra, w pewnym chaosie (jak to w godzinach szczytu)
Amelka: „Mamo, tam było napisane wyce”
Mama: „Co? Jakie wycie?”
A: „Nie. Wy Ce”
M: „Może wyjście? To pewnie była strzałka do wyjścia” (a w głowie: „tam jest kierunkowskaz do wyjścia??”)
A (mniej pewnie): „nie”
M: „A! Już wiem! WuCe. Znaczy toaleta”
A (z wielkim zdumieniem): „Toaleta? W słupie??”

mar 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Słoń Trombalski?

Patryk przyszedł do Kostka i pokazuje mu słonia (własność młodszego :P)
P: „Cześć, jestem słoń. Słoń pamiętalski. A Ty? Aha.. Ty jesteś Kostek”

mar 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Po męsku :P

Robię coś w kuchni, Kostek zaczyna płakać w pokoju, starszaki na swoim łóżku.
Patryk: „Amelka. Powiedz Kostkowi 'ciii..’!”
Amelka: „Kostek ciiii….”
Patryk: „Ale z bliska mu powiedz!”

mar 3, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Siedem i pół tygodnia ;)

Wczoraj zaliczyliśmy wizytę w przychodni. W planie było szczepienie, ale z różnych względów zostało przesunięte.
Tak czy siak Kostek został zważony i zbadany przez panią doktor.
Waży aktualnie 4290g (oraz w/g naszych pomiarów ma długości 58 cm), zastrzeżeń do zdrowia brak (zarówno ogólnie jak i ze strony ortopedy).
I super 🙂
Jeszcze czeka nas z czasem neurolog (malutka torbiel widoczna na usg głowy robionym w 2 dobie wymaga kontroli na wszelki wypadek) i standardowe usg bioderek (na które z zasady kieruje ortopeda po kontroli).
  A dziś rano Konstanty odkrył, że ma dłoń 😉 Kto miał do czynienia z maluchami ten pewnie wie o czym mowa, a dla nie wiedzących: małe dzieci maja taki moment kiedy nagle zauważają, że to coś co czasem trafia np. do buzi jest zawsze obok i jest w jakiś sposób od nich zależne. Najczęściej wygląda to tak, że maluch leży i z fascynacją ogląda własną rękę – świetny widok 🙂

Poza takimi „milowymi krokami” Kostek robi też postępy wolniejsze – coraz częściej w dzień nie śpi tylko się rozgląda, gada po swojemu, uśmiecha do rodziny i macha jak szalony wszystkimi kończynami 🙂
Ostatnio nawet w chuście zdarzają mu się minuty bez spania (ale i tak wyjście na dwór w chuście działa świetnie jako usypiacz) 😉

lut 27, 2011 - Uncategorized    3 komentarze

Amelkowe wypowiedzi ;)

„Bo Kostek jest taki… taki jadowity. Znaczy ciągle chce jeść”

       *****

Amelce rusza się kolejny ząb. Stoimy w kolejce do kasy w sklepie.
Amelka: „Tylko żebym nie zgubiła tutaj tego mojego zęba”
Mama: „Raczej nie zgubisz. No chyba, że będziesz np. wpadać na ścianę”
A (pobłażliwie): „Nie no, mamo…. księżniczki tak nie robią”

      *****

Mama robi obiad.
Amelka: „Chcę Ci pomóc. Mogę wrzucać mięso na patelnię?”
M: „No nie wiem…. A jak się oparzysz?”
A: „Nie oparzę. Ty smażysz już tyle lat i nic. A jak się oparzę to poboli i przestanie”          

      *****

„Mamo? A czy papugi papugują po sobie?”

lut 24, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Odgłosy dżungli ;)

Amelka i Patryk bawią sie w lwy.
Nagle Amelka mówi: „Słyszałam cos co brzmiało jak prawdziwy lew”
Mama (powstrzymując śmiech): „To Kostek robił kupę” 😛

lut 24, 2011 - Uncategorized    4 komentarze

konkurs dla spostrzegawczych ;)

Zadanie konkursowe: proszę przypisać odpowiednie imiona naszych dzieci do poszczególnych zdjęć  😉
Nagroda: zaproszenie na pizzę domowej roboty 🙂

Zdjęcia: 

1.
2.
3.

4.
5.

   Konkurs trwa do tłustego czwartku (03.03 roku bieżącego 😉 ) do godziny 20.  Wyniki ogłosimy 4.03.

lut 22, 2011 - Uncategorized    No Comments

przetrwać zimę…

Sprawdzam pogodę, ma być strasznie zimno (znowu!)
Ja: „Mam dość tego zimna, zamarznę kiedyś w końcu!”
Patryk: „Zamarźniesz? Tak na zawsze?”
J: „Tak”
P: „I nie rozpuścisz się nawet w wiosnę?”
J: „No… jak będzie duże słońce to się może roztopię”

lut 19, 2011 - Uncategorized    No Comments

Zamiast szampana ;)

Dzieci ida sie kapać, Amelka odkręca wodę.
Patryk (stojąc na brzegu wanny): „Aaa! Lawa!”
Amelka: „Nie. To woda.”
Patryk: „Ognista?”
Amelka: „Tak”

lut 14, 2011 - Uncategorized    No Comments

Młody Konstanty skończył miesiąc :)

Czas już jakiś temu skończył,ale do posta trudno się zabrać 😉
Czas więc na małe podsumowanie:
Młody człowiek aktualnie wazy około 3,6 kg (na wadze dla dużych ludzi trudno dokładnie zważyć) i mierzy 54,5 (tak przynajmniej wskazuje pomiar dokonany przez rodziców 😉 )
Leżąc na brzuchu umie podnieść głowę i się rozejrzeć, zdarza mu się uśmiechnąć do rodziców, próbuje naśladować miny innych (np. ułożenie ust przy dawaniu buziaka).  Zdarza mu się tez dłuższa niż 2,5 godzinna przerwa między posiłkami (chociaż niezbyt często :P) oraz nauczył się ssać smoka zamiast palców rodziców w trudnych momentach 😉
Lubi być noszony w pionie, włożony do chusty przytula się i zasypia, czasem leży i się rozgląda, choć generalnie leżenie w jednym miejscu, zwłaszcza bez towarzystwa jest mało interesujące najwyraźniej.

lut 14, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Kiedy mama może się wyspać…?

Niedzielny poranek, godzina nieludzka (czyli okolice 7 rano).
Patryk łazi po łóżku rodziców i przeszkadza w spaniu.
Mama: „Synu! Czy ja mogę się chociaż w urodziny wyspać?”
Patryk: „Dobra. W urodziny możesz”

lut 14, 2011 - Uncategorized    1 Comment

NAPRAWDĘ straszne rzeczy ;)

Amelka ostatnio ma potrzebę mocnego podkreślania doznanych krzywd.
I tak dowiadujemy się, że np.:
„Mamo, a Kuba mnie tak złapał za rękę,że 5 MINUT mnie bolało!”
„Uderzyłam się, mało sobie oka nie wydłubałam! Teraz widzę tylko jednym okiem. I Ty mamo masz tylko jedno oko i pół ust”
„A ja miałam kiedyś pęknięte serce, pamiętasz? O tutaj” (pokazując na klatkę piersiowa gdzie kiedyś zdrapała sobie skórę)

lut 7, 2011 - Uncategorized    No Comments

m.in. okołoobiadowo

Tata smaży filety rybne.
Mama: „Patryk, idź zobacz jakie wielkie kawałki ryby tata smaży”
Patryk: „O! Ale duże. To chyba był rekin.”
Tata: „Wieloryb.”
Patryk (z oburzeniem): „Wieloryba nie wolno łapać!”

   Patryk: „Ta ryba jest taka pyszna jakby była ze złota”

      *****

Patryk: „Ja nigdy nie byłem w poprawialni, prawda?”
Mama (powstrzymując śmiech): „A co to jest poprawialnia?”
Patryk (zdenerwowany): „Nie pytajcie, przecież wiecie. To takie miejsce gdzie się poprawia dzieci na grzeczne”

lut 6, 2011 - Uncategorized    No Comments

Kumoterstwo w narodzie

Patryk: „Dobra, będziemy złodziejami”
Amelka: „Nie!”
P: „No to ja będę złodziejem, a Ty policją. Ale mnie nie złapiesz, bo ja się schowam do domku”
A: „Nie. Bo będziemy kolegami.”

Na szczęście to nie plany na przyszłość tylko fragment zabawy 😉

lut 5, 2011 - Uncategorized    5 komentarzy

Z cyklu „Piosenki dla dzieci” ;)

Piosenka o misiu (z pokazywaniem części ciała)
  „Jedna łapka, druga łapka
ja jestem niedźwiadek
trzecia łapka, czwarta łapka
a to jest mój zadek.
  Lubie miodek, kocham miodek
zabieram go pszczółkom.
Jedną łapką, drugą łapką, czasem wciągam rurką

Piosenka nauczona w przedszkolu – grunt to niebanalność 😉
Ja mam chyba umysł spaczony jakiś, bo np. wciąganie rurką wcale nie z miodkiem mi się kojarzy 😛

lut 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Gimnastyka krągłych maluchów ;)

Amelka: „Ciekawe jak wygladałoby grube dziecko…?”
Mama: „No, normalnie – jak grube dziecko.”
A: „I wtedy mogłoby ćwiczyć co najwyżej kołyskę”

W ramach wyjaśnienia: w/g Amelki małe dziecko ćwiczy kiedy leży na brzuchu i usiłuje podnosić głowę i ew. ramiona itp.

lut 5, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Nowy przyjaciel :)

Kostek ma nowego przyjaciela 😉
Przyjaciel ma w dokumentach imię tymczasowe „Miś” i datę urodzenia taka samą jak Kostek 🙂
Razem wyglądają tak:

Imię stałe Miś dostanie jak mu Kostek sam nada 🙂

sty 30, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Co na obiad?

Tata z Amelką obierają ziemniaki na frytki.
Tata: „A z czym zjemy te frytki?”
Amelka: „Może z ziemniaczkami, skoro już je obieramy?”
Patryk: „A może posolimy? Ale nie solą tylko cukrem. Bo solą soliliśmy przed tym dniem”

sty 26, 2011 - Uncategorized    No Comments

Jak na drożdżach :)

W poniedziałek „zaliczyliśmy” pierwszą wizytę w przychodni. Celem kontroli wagi oraz ogólnego stanu Kostka. Konstanty po dwóch tygodniach od ostatniego ważenia przybrał na wadze 530 g i tym sposobem waży (czy raczej ważył w poniedziałek) 3080g. 🙂
Pozostała część kontroli też wypadła pomyślnie, pani doktor nie miała żadnych zastrzeżeń 🙂
Krótko mówiąc – zdrowy chłop, na maminym mleku rośnie jak należy i oby tak dalej 🙂

sty 21, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Mały pływak :)

Jeśli ktoś z Was przypadkiem żyje  w przekonaniu,że niemowlaki w kąpieli płaczą to proponuję zmianę zdania 😉
Konstanty w kąpieli zachowuje się tak:

sty 20, 2011 - Uncategorized    No Comments

Niewyspana…

Idziemy sobie z dziećmi spacerkiem do babci Danusi. Jako że młodzież niezbyt się spieszyła zasugerowałem drobne wyścigi. Z początku biegli równie szybko, jednak Patryk w pewnym momencie zaczął zdobywać przewagę. Jak tylko Amelka to zauważyła zatrzymała się i tonem godnym księżniczki powiedziała:
„Tato! Ale ja się przecież nie wyspałam”

sty 14, 2011 - Uncategorized    No Comments

Pierwsze spacery Kostka

Dziś młody człowiek odbył swoje pierwsze spacery. Można by wręcz rzec, że odbył jedną większą wyprawę oraz mniejszy spacerek.
W ramach wielkiej wyprawy wybraliśmy się wózkiem (oraz komunikacja miejską) do przychodni (celem zarejestrowania tam Kostka) oraz po starsze rodzeństwo do przedszkola.
Pierwsza część wyprawy spotkała się ze zdecydowanym buntem najmłodszego uczestnika, ale po dodatkowym dokarmieniu w przychodni Kostek uznał,że może już zachować spokój i resztę trasy przeleżał spokojnie – częściowo śpiąc, a częściowo podglądając jednym okiem 😉
Po powrocie do domu i stosownym odpoczynku (połączonym, rzecz jasna, z kolejnym jedzeniem 😉 ) tata wyciągnął chustę zapakował najmłodszego syna i zabrał do pobliskiego sklepu (a zarazem swojego miejsca pracy). Wrócili bardzo zadowoleni obydwaj 🙂

sty 12, 2011 - Uncategorized    No Comments

Konkursowo :)

Jak widać po lewej stronie, bierzemy udział w konkursie na blog roku 2010. Zachęcamy zarówno naszych stałych czytelników jak i tych którzy dopiero tu trafili do oddania głosu na naszego bloga 🙂

Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści A00278 na numer 7122. Koszt SMS, to 1,23 zł brutto

Dziękujemy za każdy głos 🙂

sty 12, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Sms do mamusi ;)

Sms od Patryka do mamy (kiedy mama z Kostkiem byli jeszcze w szpitalu):
„Patryk:
Kostku, kocham Cie i zawsze będę Cie kochał.
Mamo, kocham Cie i nigdy nie przestane.”
 Mama w szpitalu oczywiście popłakała się ze wzruszenia 😉

sty 12, 2011 - Uncategorized    No Comments

Obsługa noworodka ;)

Patryk usiłuje słuchać bajki, Kostek płacze.
Patryk: „Cicho. Cicho!”
Tata: „To tak nie działa. Jak powiesz Kostkowi,że ma byc cicho to nie znaczy,że przestanie płakać”
Patryk (do mamy): „Przyłóż go do piersi”
Mama: „Tylko mu zmienię pieluchę, ok?”
P: „Tak”
 Kostek ucichł.
P: „Już? Przyłożyłaś?”

sty 12, 2011 - Uncategorized    No Comments

Pachnące pierożki

Babcia Danusia żeby nieco odciążyć nas zrobiła dla nas pierogi z serkiem. Dzieci w pierwszej chwili uznały że jeść nie będą, jednak jak pierożki zaczęły się smażyć na patelni Patryk powiedział:
 Ale pysznie pachnie!
Chyba skosztuję.

sty 12, 2011 - Uncategorized    No Comments

Pierwsza kąpiel ;)

Wczoraj Kostek zaliczył swoja pierwszą kąpiel 🙂
Tata przygotował wodę, zamoczył młodego człowieka i… Kostek bardzo zadowolony pływał sobie machając rączkami i nogami 🙂 Zdecydowanie pokazał,że nie wszystkie maluszki w pierwszej kąpieli krzyczą wyrażając niezadowolenie 😉
Mniej szczęśliwy był kiedy został wyjęty z kąpieli, ale po wytarciu, tradycyjnym obsiusianiu ręcznika i ubraniu uznał,że nie jest źle 🙂

sty 10, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Powrót do domu

W końcu udało nam się wrócić do domu 🙂 Poranny obchód zaakceptował stan zdrowia i „zażółcenia” skóry oraz zlecił badanie słuchu. Ponieważ wszystkie wyniki były w porządku pozwolono Kostkowi i mamie wyjść ze szpitala. Teraz będą dochodzić do siebie w normalniejszych warunkach 🙂
Zgodnie z obietnicą daną rodzeństwu malucha odebrałem ich z przedszkola zaraz po przywiezieniu mamusi i braciszka do domu. Jak tylko go zobaczyli zaczęli oglądać, przytulać, całować i „męczyć” na inne sposoby 😉

sty 9, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Maskotka

Amelka pożyczyła mamie na czas pobytu w szpitalu pluszowego pieska żeby nie było jej smutno… Kostek również korzystał z tego „pocieszacza” 🙂

sty 3, 2011 - Uncategorized    No Comments

Efekty czytania/ słuchania książek ;)

Dzieci oglądają książkę z mitami…
Amelka: „To jest puszka pandory. Ona była ciekawa co jest w środku i jak ją otworzyła to zobaczyła,że nic tam nie ma…  I tak powstały zarazki”
   Chwile potem Patryk literuje: „E. U. R…. Europa. Europa?”
Mama: „Tak, bardzo ładnie przeczytałeś”
Ale musiał oczywiście odejść od Amelki i przybiec z książką do mamy upewnić się jeszcze ze 3 razy,że dobrze przeczytał 😉

Amelka (szeptem do Patryka): „A teraz cicho bądź, bo nas dziennikarze obsmarują”*
Patryk: „Jaki kot?
A: „Jaki kot?! Dziennikarze nas obsmarują”
P: „Masłem?”
    *Tekst o dziennikarzach pochodzi z audiobooka p.t. „Kłopoty komendanta Roka”

gru 29, 2010 - Uncategorized    1 Comment

zniecierpliwienie…

Dnia pewnego wieczorem:
Patryk: „Mamo, a jak będą Twoje urodziny to będzie tez święto dzidziusia.”
Mama: „Dlaczego?”
P: „No, bo on tez będzie miał wtedy urodziny”
M: „Znaczy co? Twierdzisz,że się urodzi w moje urodziny?” (dla nieświadomych – urodziny mamy są w połowie lutego, a dzidziuś w/g terminu urodzi się około połowy stycznia)
P: „No… tak.”
M: „Nie… to jeszcze dużo czasu, półtora miesiąca. Chyba jednak urodzi się trochę wcześniej”
P: „To może urodziłabyś dzisiaj w nocy, co?”
M: „No wiesz, ja nie mam nic przeciwko. Tyle,że jakby co rano kto inny z Wami będzie, nie my.”
P: „Wiem. Nie będzie mamy, taty, Amelki…”
M: „Nie aż tak – Amelka będzie. Poza tym pewnie babcia by była, ew. ciocia któraś”

Poranek dnia nastepnego:
Dzieci przytuptały do rodzicielskiego łóżka i  -zamiast mamie dzień dobry powiedzieć – rzekły tak:
„Mamo, to urodzisz dzisiaj dzidziusia?”

        *****
Amelka bawi się lalką – dzidziusiem.
Przychodzi Patryk i jakby nigdy nic bęcnął lalce w głowę i po chwili powtórzył.
Amelka: „Patryk, nie rób tak! Mamo, on bije moją dzidzię!”
Patryk: „To nie jest prawdziwa dzidzia, tylko lalka.”
Mama: „Patryk nie bij Amelki lalki.”
P: „Ale to nie jest dzidzia. Prawdziwej dzidzi bym tak nie robił”
M: „synku, to dla Amelki ważne i nie rób tak”
P: „Ja wolę prawdziwe dzidziusie”

I jak tu zachować spokój i cierpliwie czekać aż Konstanty zechce przyjść na świat? 😛

gru 26, 2010 - Uncategorized    1 Comment

Święta, święta…

Święta w toku. Dzieci łase na prezenty,najchętniej dostawałyby je od każdego znajomego z osobna 😉
Rodzice zadowoleni przede wszystkim z szansy nieco dłuższego snu rano (dzieci zajmują się nowymi atrakcjami) 🙂
Amelka i Patryk uwielbiają dzielić się opłatkiem i składać życzenia. Przy czym w wykonaniu Patryka jest to z reguły: „Dużo zdrowia i radości i niepołamanych kości” oraz dodatek typu „życzę Ci góry prezentów, pieniędzy…”
A Amelka dopasowuje życzenia jak umie: np. cioci Luce życzyła „dużo kolczyków”, mamie: „Żeby Ci wypadło dużo zębów i zębowa wróżka przyniosła dużo monetek” i standardowe „żebyś dostał/a górę prezentów aż pod sufit”
Dzieci składały też życzenia Kostkowi: Patryk życzył mu: „Żebyś jak się urodzisz miał dużo pieniędzy”, a Amelka: „Żeby nikt Cię nie przezywał i się z Ciebie nie śmiał”.

gru 23, 2010 - Uncategorized    3 komentarze

Drodzy czytelnicy…

Z okazji nadchodzących świąt składamy Wam serdeczne życzenia, płynące ze szczerych dziecięcych serc:
– „Żebyście mieli dużo prezentów i nie połamanych kości,żeby Mikołaj przyniósł Wam nieskończoność prezentów.” – Patryk

– „Życzę Wam żebyście mieli dużo,ale to dużo prezentów,żeby Mikołaj przyniósł Wam to co chcieliście. Żeby w całym Waszym domu pachniało choinką i było pięknie, i dekoracyjnie jak u św. Mikołaja. Żeby nie śniło wam się nic złego, żebyście mieli dużo słodyczy i żeby nie zmarzły Wam usta” – Amelka

gru 17, 2010 - Uncategorized    7 komentarzy

Znowu do znawców bajek ;)

Tym razem zagadka dotyczy bajki raczej do czytania/słuchania, a nie oglądanej (my przynajmniej nie znamy dobrej ekranizacji).
Jakiej bajki dzieci słuchały? Efekty słuchania poniżej.
  Obrazek Patryka (wyższa szkoła jazdy to podanie co jest na obrazku:P)

Oraz wypowiedzi sprowokowane bajką:
Patryk: „Amelka, a wiesz,że jak się nikogo nie kocha to się kocha zachody słońca?”

Amelka: „Patryk, jaka jest najmniejsza planeta na świecie?”

Patryk: „A wiesz,że jakby wyrosły tam trzy baobaby to by rozsadziło planetę?”

gru 13, 2010 - Uncategorized    No Comments

Także o jedzeniu…

Tata robi dla wszystkich jajecznicę na śniadanie.
Tata (do mamy): „Jak myślisz, kochanie? 7 jajek wystarczy?”
Patryk (zdecydowanym głosem): „Dla mnie tak! A dla Amelki?”

        *****

Po kiepsko przespanej nocy spowodowanej m.in. wczesnym wstaniem Patryka:
Mama: „Poduszę Was, nie dajecie człowiekowi pospać spokojnie…”
Patryk: „A jak Kostek tez będzie tak wcześnie wstawał? Ja go nauczę”
M: „To sam go będziesz karmił!”
P: „A będzie mógł jeść płatki z mlekiem?”

gru 7, 2010 - Uncategorized    1 Comment

Mamy szczerbatą córkę :P

Wczoraj w porze dziecięcej kąpieli usłyszałam nagle z łazienki przeraźliwy okrzyk Amelki:
„Mamo, mamo!! Choć tutaj!” – brzmiało dramatycznie, więc na wszelki wypadek odkrzyknęłam coś w rodzaju: „Patryk, co robisz siostrze?”, a po uzyskaniu zapewnienia obydwojga,że to nie Patryk coś zrobił poszłam sprawdzić w czym rzecz.
A tam widok następujący:
Przejęta Amelka z uchyloną buzią, krwią sączącą się z buzi jak u wampira i lekkim  szokiem w oczach trzyma w rączce zęba i mówi: „Ząb mi wypadł i leci mi krew”
Uspokoiłam, dostała kubek lodowatej wody do wypłukania ust oraz kostkę lodu dla znieczulenia i jakoś przeżyła. Zapytana czy ruszała akurat ząbkiem aby szybciej wypadł powiedziała,że nie, ale potem wygadała tacie,że obgryzała wąż od prysznica 😛
Ząb ruszał się od kilku dni i Amelka niecierpliwie czekała kiedy wypadnie – oczywiście po to aby włożyć pod poduszkę i wypatrywać zębowej wróżki.
Ząbek został więc pieczołowicie owinięty przez Amelkę wacikiem, zapakowany w malutka torebkę i schowany pod poduszkę (po uprzedniej porcji zachwyconych okrzyków ze strony właścicielki ząbka „o, jaki on malutki!”)
A rano panna wstała skoro świt, udało jej się nawet obudzić wcześniej od Patryka co się rzadko zdarza komukolwiek nie zmuszonemu przez budzik(tak wcześnie,że mama nie miała siły na zegarek spojrzeć, ale obstawia okolice 6.30) i zaraz wzniosła okrzyki świadczące o tym,ze wróżka była 😉

lis 29, 2010 - Uncategorized    1 Comment

Dlaczego nie warto jeść dzieci ;) i inne opowiastki

Mama: „Zjem Was!” 😛
Amelka: „Nie! My jesteśmy bez tłuszczu!”
M: „To dobrze, ja nie lubię tłuszczu”
Patryk: „A my jesteśmy z tłuszczem”
M: „To wsadzę do pieca i się wytopi”
A: „Ale jesteśmy też bez cukru”

Poległam wobec takiej argumentacji…

      *****

Mama: „Dzieci, co robimy na obiad? Zupa jarzynowa może być?”
Amelka: „Tak”
Patryk: „Nie, zrobimy zupę atlantydzką” (Od Atlantydy, nie np. Atlantyku)
M: „A z czego sie robi taka zupe?”
Dzieci: „To my Ci powiemy, a Ty zapisz.”
Więc zapisuję: 
Zupę atlantydzką robi się z:
-marchewki
-ziemniaków
-kostki do zupy
-soli
-cukinii w dużym kawałku (żeby można było wyjąć)

W/g Patryka ta zupa świeci i musi być mocno słona

    *****

Dzieci przebieraja się na imprezę, Amelka potrzebuje pomocy w zapięciu z tyłu sukni.
Patryk zapiął jej guziki, obejrzał ze wszystkich stron i orzekł: „Wyglądasz Amelko przepieknie” 😉
Potem stwierdził jeszcze,że będzie z nią tańczył 😉
Grunt to brat doceniający siostrzany wygląd.

   *****

Wychodzimy rano do przedszkola, wyszłam z Patrykiem pierwsza, odkopaliśmy trochę samochód ze śniegu, w międzyczasie przyszła Amelka i wsiadła do środka.
Wsiadam ja także i słyszę:
Amelka: „I co? Warto było wychodzić na dwór?!” (głos wręcz oburzony, jakbym zrobiła coś strasznego)
Mama: „? Przecież wyszłam,żeby zawieść was do przedszkola.”
A: „A tata?”
M: „Co tata? Tez zaraz wsiądzie tylko skończy odsnieżać”
A: „Mógł nas sam zawieść.”

lis 23, 2010 - Uncategorized    2 komentarze

List do św. Mikołaja

AMELKA:
– figurka wróżki na liściu lilii wodnej (wypatrzyła w  sklepie, jakby co to podpowiemy gdzie)
– puzzle 3d z motylkami (j.w)
– pozytywka – ideałem byłaby taka z baletnica lub  wróżką
– domek dla wróżek
– naklejki z motylkami i kwiatkami
– książka o wróżkach (o „Wielka encyklopedię wróżek” już się Mikołaj postarał)
– mikrofon z funkcja nagrywania
– bluzka z wróżką (rozm. 122)
– gra typu Jenga
– rolki
– klockami typu lego (lub Sluban) w jakiejś dziewczęcej wersji też pewnie nie pogardzi 😉

 PATRYK:
– jeż
– jeż zwinięty w kulkę
– maszyna do robienia jeży
– gra typu Jenga
– gra statki (okręty) (ogólnie gry logiczne)
– klocki – typu  lego (lub Sluban), magnetyczne i inne konstrukcyjne
– rolki
– tory hotwheels
– gra planszowa „antywirus”
– książka z serii Pan Kuleczka p.t. „Dom” (czyli część 5) (plotki mówią,że Mikołaj ma już na oku)
– autobus-ogórek z bajki „Auta”-miał kiedyś plastikowy i do tej pory wspomina,że mu przepadł

 Uwaga – pozycje przekreślone już Mikołaj przygotował 😉

lis 23, 2010 - Uncategorized    4 komentarze

Metoda na nocne strachy.

Od kilku nocy „walczymy” z wilkołakami. Patryk usłyszał w przedszkolu o wilkołakach (pani czytała jakaś książkę dla dzieci o strachach różnych przyniesiona przez jednego z chłopców) i zaczął się bać wilkołaków – wałkował temat na wszystkie strony kilka razy dziennie („A czy to prawda,że…” , „A z jakiego języka pochodzi część …ołak w słowie wilkołak?”), a wieczorami bał się iść do łazienki, zasnąć, w nocy się budził bo mu się śniły – klęska jakaś.
Zaczęłam w końcu szukać jakiejś bajki z pozytywnym wilkołakiem, a w międzyczasie przypomniałam sobie wpis z forum któregoś o pozbyciu się strachów przy pomocy „magicznego płynu” rozpylonego w powietrzu.
Wczoraj wieczorem wzięłam butelkę z „psikaczem”, nalałam „magicznego płynu”* i popsikałam przy łóżku. Patryk już spał,ale Amelka się domagała („ja też mam złe sny”). Poprawiłam jeszcze w nocy jak młody się obudził z kolejnym złym snem, wyjaśniłam,że to magiczny płyn, który zostawia w powietrzu niewidzialną osłonę przed złymi snami i Patryk poszedł spać (u siebie, a nie u nas w łóżku – hurra!). Rano wstał +/- o standardowej godzinie (czyli niestety dość wczesnej) i pierwsze słowa jakie powiedział to: „Mamo podziałało”. Uffff
A chwile później obudziła się Amelka, na wstępie zapytała Patryka czy śniło mu się coś złego tej nocy, na co młody z pełnym przekonaniem odparł,że nie.
A potem wyjaśniał,że ta osłona tak działa,że strachy się odbijają i wylatują przez okno 😉

Może w końcu uda nam się przespać jakąś noc bez wędrówek między łóżkami 😉

A swoją drogą – wrażliwe dziecię z Patryka jest i jak np. oglądają jakąś bajkę (choćby znaną na pamięć) to młody raportuje,że się boi, a Amelka go przytula i uspokaja,że bohaterowie sobie poradzą 😉 A bajek z dużą ilością strachów nie oglądamy – wiecie – raczej „Atlantyda” niż „Scooby doo”

    *w naszym wykonaniu „magiczny płyn” = H2O + 3 krople olejku zapachowego

Strony:«123456789»