cze 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Nowe doznania ;)

Dzisiaj Kostek „zaliczył” pierwsze moczenie w rzece 🙂
Ciężko to nazwać kąpielą czy pływaniem, bo kilka razy zamoczył ciałko i tyle.
Ogólnie byłoby pewnie milej gdyby woda była cieplejsza 🙂
Było trochę krzyku, zwłaszcza przy zanurzaniu czegoś więcej niż nóżki, ale ogólnie początki niezłe.
Niech się szkrab przyzwyczaja, bo czekają nas wakacje nad rzeką.

maj 31, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Człowiek demolka x2

Patryk na działce dostał zadanie zgodne ze swoimi zdolnościami i upodobaniami – popsuć 😉
Amelka bardzo chętnie dołączyła do niego i wspólnie dokonali demolki.
Wyglądało to tak:

Dalej też było wesoło, ale niestety baterie w aparacie odmówiły współpracy.
W każdym razie w ostatecznym starciu zdecydowanie szafka przegrała – zostały z niej pojedyncze deseczki)

maj 24, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Kanapka dla…

Patryk: „Ja bym zrobił taką kanapkę ze wszystkim”
mama: „I tam byłby pomidor, ogórek, rzodkiewki, wędlina, miód, ser, dżem…?”
P: „Tak”
m: „blee…”
P: „I to byłaby kanapka dla Twojego taty”

Ciekawe czy dziadek zjadłby ze smakiem 😉  Ponoć połączenie składników jadalnych jest rzeczą jadalną 😛

maj 19, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

trudny, polski język ;)

Amelka: „A ja kiedyś miałam piasek w buzi”
Mama: „I co? Dobry był?”
Amelka: „Nie połknęłam. Wyplułam.”
Mama: „Bo kiedyś jadłaś piasek nagminnie”
Patryk (z dużym zdumieniem): „Na czym Amelka jadła piasek??”

     *****

Tata zwrócił się do Kostka „Kotku”
Amelka: „To nie kotek, gdzie miauczenie?”
Tata: „Gdzie miał co??”

     *****

Amelka nieco mamrotliwym głosem: „Ja chcę do Danusi iść”
Mama: „Amelko, mów wyraźnie, bo nie można nic zrozumieć”
Patryk: „Amelka chce dostać list”

     *****

Głos Amelki z pokoju dzieci: „Kurde….”
Mama (z pokoju rodziców): „Co Ty mówisz Amelko!?”
Amelka: „Powiedziałam: ojejku”

maj 7, 2011 - Uncategorized    1 Comment

O kosmetykach kąpielowych ;)

Myje dzieciom głowy. Zabrakło dziecięcego szamponu.
Ja: „Umyję Wam głowy moim szamponem. Napisali na nim, że dodaje blasku i elastyczności”
Amelka: „Tak tylko napisali. Specjalnie, żeby go kupować”

    *****

Kąpię się z Kostkiem, wchodzi Amelka i nachyla się chcąc dać bratu buziaka.
Ja: „Uważaj, bo moczysz włosy i będziesz miała tłuste, bo tu jest woda z olejkiem”
Amelka: „Co mi tam tłuste… A czemu się kąpiesz w takiej wodzie? Żeby być tłusta?”
J: „To właściwie Kostka olejek”
A: „A czemu kąpiesz Kostka w olejku? Żeby był tłusty?”
J: „Nie, to specjalny olejek po którym ma miękką skórę”
A: „O? A mi też taką kąpiel zrobisz?”

maj 7, 2011 - Uncategorized    No Comments

Kroniki podróżne ;)

Dziś fragmenty rozmów z trasy Warszawa – działka (i z powrotem) 🙂

Patryk czyta napis na tablicy reklamowej:
– „ZI…NO… Zino.   Jakby było „wino” to bym zrozumiał o co chodzi, a tak to nie wiem”

     *****
Tata zjechał na pobocze i poszedł pod drzewko.
Patryk po połapaniu się z czego wynikła przerwa w podróży mówi z oburzeniem: „I teraz tata będzie takimi brudnymi rekami dotykać kierownicy!?”
Ja: „A co powinien Twoim zdaniem zrobić?”
P: „…. Powinien zatrzymać się pod drzewem mydlanym”

     *****

Amelka: „A jak się nazywa to miasto?”
Rodzice: „Jabłonna”
A: „Jabłonna? To ja poproszę jabłka. Z drzewa.”
Ja: „Na drzewach jeszcze nie ma jabłek, będą jesienią.”
A: „To ja poproszę jabłka z domu.”

     *****

Amelka siedzi z przodu, obok taty, który oprócz kierownicy obsługuje klimatyzację 😉
A: „Co tak nagle zimno się zrobiło? Zrobiłeś wiatr?”
T: „Tak, zrobiłem wiatr”
A: „To zrób lato lepiej”

     *****

Amelka o sytuacji na drodze: „Wpychają się przed nas…”
Ja: „Trudno, nie będziemy się z nimi ścigać”
A (z dezaprobatą): „Korek się w końcu zrobi, ludzie…”

kwi 26, 2011 - Uncategorized    No Comments

Kwestia wielkości ;)

Amelka rozmawia z jakąś panią na placu zabaw. Pani troszkę się z nią droczy.
Do moich uszu dobiega taki fragment dialogu:
Amelka: „… mały, tam śpi”
Pani: „Bardzo mały? A jak to możliwe, że on jest taki mały, a Ty taka duża?”
Amelka: „Bo on się urodził zimą, a my na wiosnę”

Z czego prosty wniosek – dzieci urodzone zimą są mniejsze 😛

kwi 25, 2011 - Uncategorized    No Comments

Dzikie dziecko ;)

Poszliśmy na spacer w mało zamieszkane okolice. Dzieci biegają, szaleją, wspinają się na górki podpierając kijami, polują na smoki itd.
Aż przyszedł czas na powrót w bardziej cywilizowane rejony.
Amelka na widok bloków, ulic itp: „Nie! Ja nie chcę do miasta! Nie do miasta!” (i tak dobre kilkanaście minut 😉 )

kwi 25, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Wielkanocnie

Rozmowy okolicznościowe z dziećmi
Mama: „A pamiętasz na pamiątkę czego jest Wielkanoc?”
Patryk: „Na pamiątkę Pana Jezusa”
M: „A jakiego wydarzenia?”
P: „Hmmm….. Zdradzenia?”

M: „Jak Jezus zmartwychwstał to się wszyscy cieszyli i właśnie dlatego jutro robimy uroczyste śniadanie”
Amelka: „Tak. A dziś nie zrobiliśmy, bo nie zdążyliśmy” (Rozmowa w Wielką Sobotę).

I jeszcze specjalne życzenia od Amelki:
„A ja Wam życzę żebyście jak umrzecie to, żeby mieliście na swoim grobie dużo kwiatków”

kwi 23, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Na ratunek ;p

Biorę się za mycie okna u dzieci w pokoju. Proszę Patryka o przyniesienie mi krzesła, żebym mogła sięgnąć gdzie trzeba.
Patryk: „Zaraz przyniosę” (i stoi dalej)
Ja – biorę ścierkę i siadam na parapecie
Patryk: „To ja już Ci przynoszę! Bo to może się pod Tobą załamać. Ekipa ratunkowa już leci!” (w międzyczasie biegnąc po krzesło)

kwi 21, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Co do rączki, to….

Konstanty wszedł w nowy etap życia. Nie dość, że ogólnie wygadany i uśmiechnięty to teraz jeszcze bardziej „manualny” się zrobił.  Najlepszą zabawką są wszelkie materiały, nieważne czy to pieluszka tetrowa, pościel czy np. koszulka taty – każda „szmatka” zostanie złapana i wsadzona do buziaka 😉 Materiał przy buziaku poza tym, że atrakcyjny to dobrze uspokaja 😉
Czasem udaje się także wcelować do buzi podaną zabawką:

Wiosna przyszła, świat za oknem ciekawy, więc leżenie w wózku na spacerach jest nudne – zdecydowaną przewagę nad wózkiem mają ręce rodziców oraz chusta (ta jest zbawieniem także dla rodzicielskich kręgosłupów)  🙂 Świat z takiej perspektywy wygląda o wiele lepiej niż z wózka 😀

Ponadto za nami kolejna wizyta w przychodni przy okazji szczepienia. Młody człowiek osiągnął poważną wagę 5,5 kg.  I biorąc pod uwagę apetyt szybko dorobi się kolejnych kilogramów 😉

kwi 13, 2011 - Uncategorized    No Comments

Przytulak?

Tata do Kostka: „Cześć przytulaku” 🙂
Amelka (oburzona): „On nie jest przytulakiem! On tylko tak wygląda”

kwi 13, 2011 - Uncategorized    No Comments

Zapasy i coś na wzmocnienie ;)

Obcinam Patrykowi pazury u nóg.
Ja: „Ło matko, jakie brudy.Co to? Zapasy na ciężkie czasy?”
Patryk: „Tak. To są moje zapasy pamięci!”
…i zabrał nogę :/

     *****

Amelka pokazując mi rysunek: „O, takie kółko z ogniem. Przeskoczyłabyś?”
Ja: „Chyba nie.”
Amelka: „A ja tak, bo co nas nie zabije to nas wzmocni”

kwi 11, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Podsłuchane.

Dzieci jedzą śniadanie w kuchni – standardowe płatki z mlekiem. Mówię im, że w lodówce jest dla nich galaretka i po chwili słyszę jak Patryk mówi do Amelki:
„Nie wrzucajmy galaretki do mleka, bo będzie niedobre. Jak paciaja z masłem” 

     *****

Bliźniaki poszły się bawić do swojego pokoju. Po chwili dobiegają nas entuzjastyczne okrzyki Amelki:
„Panie Boże! Dziękuję Ci, że stworzyłeś ten świat! Bardzo, bardzo Ci dziękuję Boże! Że taki piękny świat stworzyłeś! Dziękuję Ci!”

kwi 6, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

W związku z nadchodzacymi urodzinami…

Oraz powtarzającym się raz na jakiś czas narzekaniem Amelki, że ona nie dostaje listów sugeruję, proponuję itp:
jak chcecie sprawić dzieciom frajdę to napiszcie do nich listy, kartki urodzinowe, cokolwiek. Najlepiej chyba by było do każdego z osobna….
Kto chce adres do wysłania niech poda maila w komentarzu lub napisze do mnie (mama.twins[małpa]gmail.com).
Urodziny wypadają w najbliższy wtorek jakby kto pytał 🙂

kwi 6, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Skąd wziąć skośne oczy?

Patryk: „A ja zamieszkam w Japonii i nauczę się tamtego języka. I będę przemawiał po polsku i japońsku. A jak już będę miał skośne oczy….”
Mama:  „Myślisz, że od mieszkania tam zrobią Ci się skośne oczy?”
P: „Tak… Znasz kogoś komu się oczy zrobiły skośne?”
M: „Nie, oni tak mają od urodzenia.”
P: „To nie mogliście tam pojechać?!?”
M: „Ale kiedy?”
P: „No, żeby nas lekarz wyjął.”
M: „Ale to zależy od tego skąd pochodzą rodzice”
P (patrząc na mnie uważnie): „A Ty pochodzisz z Japonii?”

kwi 3, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Kosmiczne „imię” dla brata

Mama mówi do Kostka „słonko”.
Patryk: „Jak będzie duży to mów do niego Słońce, teraz mów Plutonie”
Co pasuje nie tylko w kwestii mniejszego rozmiaru, ale też fonetycznie – Kostek pluje ostatnio trochę 😉

kwi 3, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Damskie sposoby na braki ;)

Amelka ogląda ulotkę ze sklepu Rossmann. Jest tam zdjęcie kobiety przy reklamie kosmetyków. Owa kobieta ma na sobie króciutką, przylegającą srebrną sukienkę.
Amelka: „Ale ładna… Ona jest taka na duże piersi, ale na mnie byłaby dobra, bo tak to jest za krótka.”
Mama: „Ale skąd weźmiesz te duże piersi?”
A: „No, normalnie – skarpetki’  😀

mar 28, 2011 - Uncategorized    No Comments

Towarzyski chłopiec…

Rośnie nam towarzyski chłopiec – jak nie śpi to domaga się kompana do rozmowy.

Nie uznaje faktu, że rodzina ma cokolwiek do zrobienia – obiad, sprzątanie, kąpiel… On na takie „drobiazgi” nie zważa – rodzina jest po to, żeby porozmawiać z młodym człowiekiem, dotrzymywać mu towarzystwa, zapewniać rozrywkę i czasem dać jeść (to akurat domena mamy :))
Z pewnością nie ułatwiają mu pierwsze dolegliwości zębowe – jak wiadomo małym dzieciom zęby muszą wyrosnąć, co powoduje niemiły dyskomfort przez dość długi w sumie okres. Kostkowi pewnie zęby nie wyrosną tak zaraz, ale chwilowe pobolewania, swędzenia itp niedogodności w buzi już mu psują humor.
A kiedy akurat nie ma do kogo pogadać to ew. można pozjadać własną dłoń 😉

 A po konwersacji, jedzeniu i innych rozrywkach Kostek lubi być odwrócony na brzuch i wtedy może spokojnie zasnąć 🙂

mar 28, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Co musi ciocia Luca.. ;)

Amelka chciała aby ktoś przyszedł ją odwiedzić. Padła sugestia, że może ciocię Lucę zapytać czy ma czas.
Po rozmowie z Lucą:
Mama: „Ciocia Luca niestety nie ma czasu, bo pracuje. A po południami musi się pakować, bo też się przeprowadza”
Patryk (kategorycznie, choć niezbyt głośno): „To musi nam to mieszkanie pokazać”
M: „Mieszkanie nam pokazać, tak?”
P: „Tak. Żebyśmy wiedzieli jak tam dojść”

mar 27, 2011 - Uncategorized    No Comments

Zdrowe słodkości ;)

Dzieci chciały bawić się w przyjęcie, więc dałam im nieco pyszności (kilka cukierków, suche wafle i czekolady nieco).
Amelka: „Mamo, dałaś nam gorzką czekoladę”
Mama: „Tak, tylko taka miałam”
Amelka: „I ona jest zdrowsza”
Patryk: „Nie jedzmy jej, bo ona jest strasznie kwaśna”
Mama: „To nie jedz, nie musisz przecież”
Amelka: „To Ty nie jedz. Ja zjem bo chce być zdrowa. Jak jem tyle pyszności…”

mar 27, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Skrzypienie w nowym M ;)

W nowym mieszkaniu Amelka i Patryk mają w końcu osobny pokój. Ponadto przynajmniej część framug drzwiowych nadaje się do powieszenia drążka rozporowego, w tym framuga od pokoju dzieci. W związku z tym część dnia dzieci spędzają tak:

Ponadto, niezależnie od nowego lokum Patryk zachrypł i skrzypi okropnie. W efekcie doszedł do wniosku: „Nie jestem Patryk, tylko drzwi” 😉
Ale uznaliśmy, że oliwienie może nie pomóc w tym przypadku i stosujemy bardziej ludzkie niż techniczne metody 😉

mar 24, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Znikajace umeblowanie ;)

Przyszła ciotka Nietoperz, a tu chata opróżniona z części mebli i w ogóle jakaś pusta…

Nietoperz: „Patryk, co zrobiłeś z łóżkiem?”
Patryk: „”Wszystko. Wyrzuciłem na śmietnik”

             *****

Nietoperz: „To teraz bawicie się w wynoszenie?”
Amelka: „Nie, teraz bawimy się w biednych ludzi. Bo biedni ludzie mają mało rzeczy. I ciągle przychodzą jacyś ludzie, przynoszą pudła i nam wynoszą”

  Drodzy państwo! Przeprowadzamy się 🙂
Najistotniejsza zmiana jest taka, że w nowym lokalu bliźniaki będą miały osobny pokój 😉

mar 15, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Zwykli czy niezwkli?

Wracamy ze spaceru, Amelka pcha wózek z Kostkiem.
A (z zachwytem): „Ale pcham ten wózek. Jak zwykła kobieta”
M (śmiejąc się): „Chodź zwykła kobieto. Razem z tym niezwykłym dzieckiem”
A: „Zwykłym dzieckiem. Kostek nie jest niezwykły, nie ma przecież żadnych mocy”
M: „Jest niezwykły. Każdy jest trochę niezwykły.”
A: „Jest zwykłym dzieckiem. Ma zwykłą mamę i zwykłego tatę”
 Amelka ucięła dyskusję tym stwierdzeniem, argumentów nie słuchała.

mar 14, 2011 - Uncategorized    4 komentarze

Wychowanie bez stereotypów?

Staramy się wychowywać dzieci bez damsko- męskich stereotypów. Nie robi nam różnicy teoretyczny podział płciowy zabawek – niech się dzieci bawią do woli samochodami czy lalkami niezależnie od płci 🙂
A jednak jakieś tajemne wzorce mają wpływ:
  Ostatnimi czasy Patryk prezentuje zachowania „typowego” faceta – brudne skarpetki gdzie popadnie, zatykanie uszu gdy Kostek płacze… Ostatnio rozmawialiśmy o tym co Kostek chce powiedzieć swoim płaczem – może być głodny, zmęczony, mieć brudną pieluchę, może mu się nudzić… Patryk pośmiał się, powymyślał jeszcze kilka ewentualnych Kostkowych potrzeb i stwierdził: „To jak będzie mu się nudziło to mnie zawołaj”. Facet i tyle.
  Amelka z kolei zawsze była małą kobietką, co nie przeszkadzało jej w różnych bardziej „męskich” zadaniach jak np. wbijanie gwoździ. Ostatnio jednak bardzo stara się być perfekcyjnie „babska” – sprząta głośno mówiąc o tym, że przecież trzeba mieć porządek, oburza się kiedy rozbieram się w pokoju, zamiast w łazience („nie pokazuj piersi!”), pilnuje swojego zdrowego odżywiania, nie mówiąc już o chęci pomocy przy przewijaniu, czesaniu, przebieraniu Kostka.  I np. odbywamy ostatnio takie rozmowy:
  A: „Mamo, a czy to jest zdrowe?” (pokazując gumę do żucia w sklepie)
 M: „Nie bardzo…”
 A: „aha, to nie kupujemy”

 Nasypuję dzieciom do miseczki pestki słonecznika
A: „Szkoda, że nie mamy dyni…”
M: „Mamy. Chcesz?’
A: „Ale pestek dyni”
M: „Mamy, mogę ci nasypać. Chcesz?”
A: „Tak. Prawda ,że ja zdrowo jem?”

A wczoraj już całkiem mnie rozbroiła. Robiłam obiad, Amelka przyszła do mnie i pyta:
A: „Mamo, a gdzie jest ten nowy mop?”
M: „A po co Ci ten mop?”
A: „Chciałam umyć podłogę.”
M: „Ale ja właśnie umyłam”
A: „A ja chciałam Ci pomóc, żebyś nie musiała się męczyć.. A czy mogę umyć szafki?”
M: „Tak, tu masz ścierkę”
  Po wymyciu przodów szafek w kuchni Amelka umyła jeszcze drzwi od lodówki, pozmywała po dziecięcym obiedzie, wytarła umyte naczynia, odwiesiła na miejsce ściereczkę…
A potem przyszła do mnie i mówi: „Co jeszcze mam sprzątnąć? Ja chcę Ci już zawsze pomagać, żebyś nie musiała się męczyć. Może chcesz sobie odpocząć?”
A jeszcze później z dużym zdziwieniem spytała mnie po co się męczę kiedy wycierałam rozlane mleko – przecież ona to może zrobić.

Stereotypy? Tak, ale jak widać nie wpajanie ich w dziecko i pokazywanie, że tata tez może posprzątać i ugotować, a mama  np. skleić zepsutą zabawkę nie oznacza automatycznie, że dzieci nie zaczną prezentować wzorców damsko- męskich swoim zachowaniem.
Ciekawe jak to będzie wyglądało kiedy dojdą do wieku -nastu lat. 😉

mar 14, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Uwaga, uwaga -odświeżamy galerię :)

Odświeżyliśmy galerię zdjęć Kostka. Teraz nie tylko inaczej wygląda optycznie, ale też można dodawać komentarze i udostępniać na portalach społecznościowych.
Ew. pomysły czy zastrzeżenia do nowej galerii prosimy zamieszczać w komentarzach do niniejszej notki 😉

mar 10, 2011 - Uncategorized    No Comments

A ja rosnę i rosnę…

Byliśmy wczoraj ponownie w przychodni celem dokonania przesuniętego szczepienia.
W związku z powyższym Kostek został zważony ponownie i wyszło (szydło z worka :P):
młodzian utył w ciągu tygodnia 330g, więc wychodzi na to, że im starszy tym więcej przybiera na wadze (w przeliczeniu na tydzień).
Jeśli tendencja się utrzyma to strach się bać 😉

Niezależnie od wagi – Kostek szczepienie zniósł ogólnie nieźle. Tzn. zrobił wielki płacz w czasie szczepienia, ale później tylko wieczorem nieco marudził (bez „atrakcji” w stylu gorączki czy wielkiego płaczu). „Chustowanie” zdecydowanie pomaga na zły nastrój dziecięcia i ułatwiło wczoraj przetrwanie poszczepiennego marudzenia 🙂

mar 10, 2011 - Uncategorized    No Comments

Trudna sztuka porozumienia ;)

Scenka ma miejsce na stacji metra, w pewnym chaosie (jak to w godzinach szczytu)
Amelka: „Mamo, tam było napisane wyce”
Mama: „Co? Jakie wycie?”
A: „Nie. Wy Ce”
M: „Może wyjście? To pewnie była strzałka do wyjścia” (a w głowie: „tam jest kierunkowskaz do wyjścia??”)
A (mniej pewnie): „nie”
M: „A! Już wiem! WuCe. Znaczy toaleta”
A (z wielkim zdumieniem): „Toaleta? W słupie??”

mar 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Słoń Trombalski?

Patryk przyszedł do Kostka i pokazuje mu słonia (własność młodszego :P)
P: „Cześć, jestem słoń. Słoń pamiętalski. A Ty? Aha.. Ty jesteś Kostek”

mar 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Po męsku :P

Robię coś w kuchni, Kostek zaczyna płakać w pokoju, starszaki na swoim łóżku.
Patryk: „Amelka. Powiedz Kostkowi 'ciii..’!”
Amelka: „Kostek ciiii….”
Patryk: „Ale z bliska mu powiedz!”

mar 3, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Siedem i pół tygodnia ;)

Wczoraj zaliczyliśmy wizytę w przychodni. W planie było szczepienie, ale z różnych względów zostało przesunięte.
Tak czy siak Kostek został zważony i zbadany przez panią doktor.
Waży aktualnie 4290g (oraz w/g naszych pomiarów ma długości 58 cm), zastrzeżeń do zdrowia brak (zarówno ogólnie jak i ze strony ortopedy).
I super 🙂
Jeszcze czeka nas z czasem neurolog (malutka torbiel widoczna na usg głowy robionym w 2 dobie wymaga kontroli na wszelki wypadek) i standardowe usg bioderek (na które z zasady kieruje ortopeda po kontroli).
  A dziś rano Konstanty odkrył, że ma dłoń 😉 Kto miał do czynienia z maluchami ten pewnie wie o czym mowa, a dla nie wiedzących: małe dzieci maja taki moment kiedy nagle zauważają, że to coś co czasem trafia np. do buzi jest zawsze obok i jest w jakiś sposób od nich zależne. Najczęściej wygląda to tak, że maluch leży i z fascynacją ogląda własną rękę – świetny widok 🙂

Poza takimi „milowymi krokami” Kostek robi też postępy wolniejsze – coraz częściej w dzień nie śpi tylko się rozgląda, gada po swojemu, uśmiecha do rodziny i macha jak szalony wszystkimi kończynami 🙂
Ostatnio nawet w chuście zdarzają mu się minuty bez spania (ale i tak wyjście na dwór w chuście działa świetnie jako usypiacz) 😉

lut 27, 2011 - Uncategorized    3 komentarze

Amelkowe wypowiedzi ;)

„Bo Kostek jest taki… taki jadowity. Znaczy ciągle chce jeść”

       *****

Amelce rusza się kolejny ząb. Stoimy w kolejce do kasy w sklepie.
Amelka: „Tylko żebym nie zgubiła tutaj tego mojego zęba”
Mama: „Raczej nie zgubisz. No chyba, że będziesz np. wpadać na ścianę”
A (pobłażliwie): „Nie no, mamo…. księżniczki tak nie robią”

      *****

Mama robi obiad.
Amelka: „Chcę Ci pomóc. Mogę wrzucać mięso na patelnię?”
M: „No nie wiem…. A jak się oparzysz?”
A: „Nie oparzę. Ty smażysz już tyle lat i nic. A jak się oparzę to poboli i przestanie”          

      *****

„Mamo? A czy papugi papugują po sobie?”

lut 24, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Odgłosy dżungli ;)

Amelka i Patryk bawią sie w lwy.
Nagle Amelka mówi: „Słyszałam cos co brzmiało jak prawdziwy lew”
Mama (powstrzymując śmiech): „To Kostek robił kupę” 😛

lut 24, 2011 - Uncategorized    4 komentarze

konkurs dla spostrzegawczych ;)

Zadanie konkursowe: proszę przypisać odpowiednie imiona naszych dzieci do poszczególnych zdjęć  😉
Nagroda: zaproszenie na pizzę domowej roboty 🙂

Zdjęcia: 

1.
2.
3.

4.
5.

   Konkurs trwa do tłustego czwartku (03.03 roku bieżącego 😉 ) do godziny 20.  Wyniki ogłosimy 4.03.

lut 22, 2011 - Uncategorized    No Comments

przetrwać zimę…

Sprawdzam pogodę, ma być strasznie zimno (znowu!)
Ja: „Mam dość tego zimna, zamarznę kiedyś w końcu!”
Patryk: „Zamarźniesz? Tak na zawsze?”
J: „Tak”
P: „I nie rozpuścisz się nawet w wiosnę?”
J: „No… jak będzie duże słońce to się może roztopię”

lut 19, 2011 - Uncategorized    No Comments

Zamiast szampana ;)

Dzieci ida sie kapać, Amelka odkręca wodę.
Patryk (stojąc na brzegu wanny): „Aaa! Lawa!”
Amelka: „Nie. To woda.”
Patryk: „Ognista?”
Amelka: „Tak”

lut 14, 2011 - Uncategorized    No Comments

Młody Konstanty skończył miesiąc :)

Czas już jakiś temu skończył,ale do posta trudno się zabrać 😉
Czas więc na małe podsumowanie:
Młody człowiek aktualnie wazy około 3,6 kg (na wadze dla dużych ludzi trudno dokładnie zważyć) i mierzy 54,5 (tak przynajmniej wskazuje pomiar dokonany przez rodziców 😉 )
Leżąc na brzuchu umie podnieść głowę i się rozejrzeć, zdarza mu się uśmiechnąć do rodziców, próbuje naśladować miny innych (np. ułożenie ust przy dawaniu buziaka).  Zdarza mu się tez dłuższa niż 2,5 godzinna przerwa między posiłkami (chociaż niezbyt często :P) oraz nauczył się ssać smoka zamiast palców rodziców w trudnych momentach 😉
Lubi być noszony w pionie, włożony do chusty przytula się i zasypia, czasem leży i się rozgląda, choć generalnie leżenie w jednym miejscu, zwłaszcza bez towarzystwa jest mało interesujące najwyraźniej.

lut 14, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Kiedy mama może się wyspać…?

Niedzielny poranek, godzina nieludzka (czyli okolice 7 rano).
Patryk łazi po łóżku rodziców i przeszkadza w spaniu.
Mama: „Synu! Czy ja mogę się chociaż w urodziny wyspać?”
Patryk: „Dobra. W urodziny możesz”

lut 14, 2011 - Uncategorized    1 Comment

NAPRAWDĘ straszne rzeczy ;)

Amelka ostatnio ma potrzebę mocnego podkreślania doznanych krzywd.
I tak dowiadujemy się, że np.:
„Mamo, a Kuba mnie tak złapał za rękę,że 5 MINUT mnie bolało!”
„Uderzyłam się, mało sobie oka nie wydłubałam! Teraz widzę tylko jednym okiem. I Ty mamo masz tylko jedno oko i pół ust”
„A ja miałam kiedyś pęknięte serce, pamiętasz? O tutaj” (pokazując na klatkę piersiowa gdzie kiedyś zdrapała sobie skórę)

lut 7, 2011 - Uncategorized    No Comments

m.in. okołoobiadowo

Tata smaży filety rybne.
Mama: „Patryk, idź zobacz jakie wielkie kawałki ryby tata smaży”
Patryk: „O! Ale duże. To chyba był rekin.”
Tata: „Wieloryb.”
Patryk (z oburzeniem): „Wieloryba nie wolno łapać!”

   Patryk: „Ta ryba jest taka pyszna jakby była ze złota”

      *****

Patryk: „Ja nigdy nie byłem w poprawialni, prawda?”
Mama (powstrzymując śmiech): „A co to jest poprawialnia?”
Patryk (zdenerwowany): „Nie pytajcie, przecież wiecie. To takie miejsce gdzie się poprawia dzieci na grzeczne”

lut 6, 2011 - Uncategorized    No Comments

Kumoterstwo w narodzie

Patryk: „Dobra, będziemy złodziejami”
Amelka: „Nie!”
P: „No to ja będę złodziejem, a Ty policją. Ale mnie nie złapiesz, bo ja się schowam do domku”
A: „Nie. Bo będziemy kolegami.”

Na szczęście to nie plany na przyszłość tylko fragment zabawy 😉

lut 5, 2011 - Uncategorized    5 komentarzy

Z cyklu „Piosenki dla dzieci” ;)

Piosenka o misiu (z pokazywaniem części ciała)
  „Jedna łapka, druga łapka
ja jestem niedźwiadek
trzecia łapka, czwarta łapka
a to jest mój zadek.
  Lubie miodek, kocham miodek
zabieram go pszczółkom.
Jedną łapką, drugą łapką, czasem wciągam rurką

Piosenka nauczona w przedszkolu – grunt to niebanalność 😉
Ja mam chyba umysł spaczony jakiś, bo np. wciąganie rurką wcale nie z miodkiem mi się kojarzy 😛

lut 5, 2011 - Uncategorized    No Comments

Gimnastyka krągłych maluchów ;)

Amelka: „Ciekawe jak wygladałoby grube dziecko…?”
Mama: „No, normalnie – jak grube dziecko.”
A: „I wtedy mogłoby ćwiczyć co najwyżej kołyskę”

W ramach wyjaśnienia: w/g Amelki małe dziecko ćwiczy kiedy leży na brzuchu i usiłuje podnosić głowę i ew. ramiona itp.

lut 5, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Nowy przyjaciel :)

Kostek ma nowego przyjaciela 😉
Przyjaciel ma w dokumentach imię tymczasowe „Miś” i datę urodzenia taka samą jak Kostek 🙂
Razem wyglądają tak:

Imię stałe Miś dostanie jak mu Kostek sam nada 🙂

sty 30, 2011 - Uncategorized    1 Comment

Co na obiad?

Tata z Amelką obierają ziemniaki na frytki.
Tata: „A z czym zjemy te frytki?”
Amelka: „Może z ziemniaczkami, skoro już je obieramy?”
Patryk: „A może posolimy? Ale nie solą tylko cukrem. Bo solą soliliśmy przed tym dniem”

sty 26, 2011 - Uncategorized    No Comments

Jak na drożdżach :)

W poniedziałek „zaliczyliśmy” pierwszą wizytę w przychodni. Celem kontroli wagi oraz ogólnego stanu Kostka. Konstanty po dwóch tygodniach od ostatniego ważenia przybrał na wadze 530 g i tym sposobem waży (czy raczej ważył w poniedziałek) 3080g. 🙂
Pozostała część kontroli też wypadła pomyślnie, pani doktor nie miała żadnych zastrzeżeń 🙂
Krótko mówiąc – zdrowy chłop, na maminym mleku rośnie jak należy i oby tak dalej 🙂

sty 21, 2011 - Uncategorized    2 komentarze

Mały pływak :)

Jeśli ktoś z Was przypadkiem żyje  w przekonaniu,że niemowlaki w kąpieli płaczą to proponuję zmianę zdania 😉
Konstanty w kąpieli zachowuje się tak:

sty 20, 2011 - Uncategorized    No Comments

Niewyspana…

Idziemy sobie z dziećmi spacerkiem do babci Danusi. Jako że młodzież niezbyt się spieszyła zasugerowałem drobne wyścigi. Z początku biegli równie szybko, jednak Patryk w pewnym momencie zaczął zdobywać przewagę. Jak tylko Amelka to zauważyła zatrzymała się i tonem godnym księżniczki powiedziała:
„Tato! Ale ja się przecież nie wyspałam”