wrz 17, 2008 - Uncategorized    1 Comment

WLAZ…

Scenka odgrywa się w pokoju Harrego. W pomieszczeniu znajdują się Harry, Patryk i Amelka.
Patryk wyjmuje zza paska Harrego pałeczkę do perkusji i standardowo pyta: „Co to jest?”
Niemalże w tym samym momencie do pokoju puka babcia, więc Harry głośno mówi: „WLAZ”. Babcia wchodząc do pokoju natychmiast słyszy reakcję Patryka: „Harry, a do czego służy wlaz?”

wrz 8, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

W kąpieli…

Taką wczoraj wypowiedź od Amelki usłyszałam w czasie dziecięcej kąpieli:
Następnym razem bądź tak miła, i nie wkładaj mi tu Patysia. Potem włóż Patysia jak ja się już umyję…
Poszło o to,że Patyś rozrabia (nie tylko w kąpieli), a wczoraj, ponieważ wyjątkowo dostali do wanny kubki z mlekiem, nalał jej wody do mleka (brudnej po myciu włosów).

Dodam jeszcze,że Amelka często mu ostatnio mówi,że go nie kocha jak rozrabia.

wrz 7, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

dziecięce pomysły ;)

Patryk wczoraj takie fajne rzeczy mówił:
Weszliśmy na placyk zabaw, Patyś wywalił się jak długi, więc pytam go:
„złapałeś tego zająca?”
„nie. Tam był znak,że zającom nie wolno tu wchodzić” -powiedział nasz synek 🙂

Potem po powrocie patrzę na niego i mówię:
„Skąd masz tyle piasku na głowie?”
„Byłem na placyku i bawiłem się w piaskownicy. I sam wszedł. Pchły były i naniosły.”

Poza tym zostawiłam torebkę moją w zasięgu dzieci. Efekt był taki,że Patryk dorwał markera i porysował sobie po nogach (na szczęście marker był do tablic,a nie permanentny), a Amelka zasnęła słodko z moja kartą bankową w objęciach.

A dwa dni temu słyszę Amelki okrzyk z pokoju: „mrówka!”, więc wchodzę i pytam: „gdzie ta mrówka?”. Amelka pokazała mi małą muszkę owocówkę,powiedziałam,że to tylko muszka, a Patryk na to dumny z siebie: „A ja ją zabiłem.”. Bronił siostry przed strasznym owadem:)

wrz 5, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

samoobsługa dzieci

Po czym poznać,że dziecię samo się w przedszkolu ubiera?
Odebrałam wczoraj dzieci: Amelka miała koszulkę tył na przód i skarpetki założone piętą do góry;)
Przynajmniej wiadomo,ze dziecko sobie radzi samo 🙂
Ogólnie jest dobrze, radzą sobie w przedszkolu. Pani mówi tylko,że Patryk strasznie skacze i biega i,że trzeba go będzie w przyszłości na jakieś dobre zajęcia zapisać. Ale to nie nowość 😉

A z innej dziedziny: od środy zaczynam pracę. W sklepie 5.10.15 w Galerii Mokotów. Luco i Maju: możecie się mnie czasem na herbatce spodziewać ;p

wrz 3, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Dzieci się wykazały..

Dzisiaj odbierałam dzieci z przedszkola i usłyszałam: że rozrabiali okropnie,że Amelka tak szalała na leżakowaniu,że pani ją przełożyła na inne miejsce (oczywiście skończyło się płaczem i obietnicami,ze będzie grzeczna), a Patryk pobił kolegów z zerówki (jakby nie patrzeć dwa razy od niego starszych;). Nie wiem na ile pobił,a na ile próbował tylko, ale fakt jest faktem.
Trzeba mu przyznać,że miał trochę racji bo, jak powiedział: „Oni mówili,że jestem dziewczynką” Podobno im mówił,ze jest chłopcem,ale jakoś nie przyjęli tego do wiadomości (albo nie zrozumieli).
Mam tylko nadzieję,że zwrócenie uwagi przez panią oraz moja gadka wychowawcza odniosą skutek i nie będzie często takich problemów w przedszkolu.

wrz 2, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

gotujemy.

Robiliśmy obiadek 😉
Początkowo z Amelką,potem Patryk dołączył.

A Amelka jak każda porządna kucharka podjada 😉

wrz 2, 2008 - Uncategorized    3 komentarze

Rozmowa z cyklu „Co robisz”

Amelka stoi przy zlewie i podśpiewuje. Pytam jej (nie patrząc) :
„Co robisz?”
„Czyszczę”
„A co czyścisz?”
„Niektóre rzeczy”
Obejrzałam się więc,a ona ścierką pucuje co popadnie: naczynia w zlewie, na suszarce, zlew, lodówkę. W międzyczasie odkręcając kran i mówiąc „I płuczę” ( w Amelki wykonaniu-„półczę”)

wrz 2, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Przedszkola ciąg dalszy…

Wczoraj zadowoleni wrócili z przedszkola. Chociaż Patryk mówi,że nie lubi przedszkola i nie lubi tam chodzić. Ale dziś poszedł spokojniej niż wczoraj, domagał się pójścia ze mną do sklepu,ale obiecałam mu po przedszkolu wizytę tam i dał się przekonać.
Amelka bez problemowo. Mówi,że było fajnie. Na pytanie np. o obiadek mówi: „nie chciałam sałatki zjeść” 😉

A ja dziś na rozmowę o pracę… troszkę się boję. Tez dlatego,że tak naprawdę nie jest to moje wymarzone zajęcie ;p

wrz 1, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Wygrany post Luki:)

Żeby było sprawiedliwie, będzie o obojgu.

Amelka dorwała u Cioci Bagheery wieelkiego, pluszowego niedźwiedzia. Najpierw się długo zastanawiała, czy wolno go ruszać, po czym, zachęcona przez Mamę, zaniosła go z wysiłkiem (bo był sporo od niej większy) na środek pokoju, rzuciła na grzbiet, usiadła misiowi na brzuchu i zaczęła po nim skakać, szczęśliwa jak nie wiem co 🙂 Chyba jej takiego skombinuję, i trudno, najwyżej będę trzymać u siebie w domu, będzie choć od święta…

Brak miejsca na cokolwiek skomentował ostatnio Patryk, przy czym zachwycił mnie gramatyką. Patyś nie mówi np. „żebym zrobił”, tylko „żeby zrobiłem” i niezmiennie mnie to śmieszy. Poza tym, jak każdy maluch, tworzy cudowne nowe słowa.
Dzieci polubiły spanie w osobnych łóżeczkach, bo wtedy nikt nikomu nie skacze po głowie; niestety ciężko będzie zmieścić dwa łóżeczka w ich malutkim pokoju. Ale Patryk nie cielę, sobie poradzi:
– Żeby mieliśmy osobne łóżka, musimy zwiększować dom. To można go nadmuchać pompką! – oznajmił nam wczoraj.
Szczęśliwie po namyśle zrezygnował z tego planu 😉

wrz 1, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

No i mamy wrzesień…

A co za ty idzie- przedszkole.
Dzieci po dniach adaptacyjnych może jakoś przetrwają kilka godzin w przedszkolu. Na razie Amelka poszła bez problemu (nawet na buziaka dla mamy nie miała czasu ;), a Patryk odstawił scenę p.t. „idę z mamą” 🙁
Mam nadzieję,że się szybko uspokoił i poszedł się bawić.
A mama do pracy ma iść na dniach.. ale wiecie co? – Nie chce się mamie ;P
Jednak jak mus to mus i trzeba będzie wstawać rano, pracować, zachrzaniać itp…
Jakoś to będzie 😉

sie 22, 2008 - Uncategorized    7 komentarzy

O motorze… ;)

Byliśmy dziś na zakupach.. Nie,nie kupiliśmy motoru ;p tylko stał sobie przed Leclerc’iem. Patryk popatrzył,a potem stwierdził,ze chciałby taki mieć. Powiedziałam,więc,że może sobie taki kiedyś kupimy i jak będzie dorosły to będziemy razem jeździć.
Amelka z niemałym entuzjazmem zawołała,że ona też chce jeździć.
Patysiek popatrzył na nią, skomentował: Ha,ha,ha.. będziesz jeździć w bagażnikui wybuchnął radosnym chichotem. 😉
Oczywiście wywołał tym bunt Amelki i specjalnie jej się nie dziwię 😉

sie 19, 2008 - Uncategorized    4 komentarze

Dla odmiany…

o Amelce trochę. Bo ostatnio ciągle o Patryku jakoś.
Z Amelką toczymy sobie całkiem poważne rozmowy. I np. słyszę jak opowiada Patrykowi,że jak dzieci nie mają mamy to na placyku coś tam robią, a potem do mamy pójdą. Więc pytam: „Jak to dzieci nie mają mamy?” A Amelka patrzy na mnie jak na człowieka który nic o świecie nie wie i mówi: „Bo duże dzieci przecież nie mają mamy”. Po namyśle udało mi się dojść do tego,że duże dzieci czasem na placyk same chodzą.

Ponadto Amelka ostatnio upodobała sobie książeczkę o Czerwonym Kapturku. Efekty są np. takie,że mówi mi: „Jakbym była wilkiem to bym Was zjadła.” „Wszystkich?”- pytam „Nie, tylko Ciebie i Patysia bo bolałby mnie brzuch” ;D

sie 18, 2008 - Uncategorized    22 komentarze

Zagadka :)

Dziś Patryk postanowił się ubrać w wybraną przez siebie rzecz (niekoniecznie swoją ;p).
Zagadka dla czytelników brzmi: Jaka to część garderoby i do kogo należy? 😉

Odpowiedzi prosimy umieszczać w komentarzach :]
sie 13, 2008 - Uncategorized    4 komentarze

Patryk – mały podrywacz ;)

Patryk jak tylko wyjechaliśmy do innego miasteczka zaczyna zachowywać się jak typowy facet 😉 Poszliśmy z dziećmi na placyk, a on swoje kroki od razu skierował w kierunku grupy dziewczynek, które bardzo szybko zainteresowały się młodym mężczyzną i otoczyły bardzo dokładną opieką. Amelka szybko również do nich dołączyła i mieliśmy przez chwilę prywatne bezpłatne opiekunki dziecięce. Wywarł na dziewczynkach takie wrażenie, że jak powiedzieliśmy że idziemy karmić kaczki, to dziewczynki chwilę później dołączyły do nas. Teraz trafiliśmy na kolejny placyk (dziewczynki razem z nami oczywiście) i Patryk usiadł na motocyklu bujanym i chwalił się, jak to on umie jeździć…
Jak nic rośnie z niego podrywacz, a z czasem być może i „łamacz kobiecych serc” jak to ujęła Vamparine 😛

Dodane następnego dnia z powodu rozładowania się laptopa 😉 (08-08-14 11:00)

Patryk również wczoraj wyznał na molo miłość jednej z dziewczynek (ah jakie to romantyczne 😉 i przeżył swój pierwszy pocałunek jak rzucił się na dziewczynkę żeby dać jej buziaka… 😛 Trochę się broniła ale kto by się tym przejmował… 😛
Jak już musieliśmy iść z placyku to umówił się z dziewczynkami na następny dzień, i gdyby był starszy to na pewno pozbierał by ich numery telefonów… 😉

sie 13, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

Dziękuję Ci że mnie pocieszasz…

Tak mi się właśnie przypomniała pewna historyjka z udziałem głównym Patryka, która miała miejsce któregoś dnia na działce. Otóż Patryk rano rozrabiając wskoczył na klocka i zrobił sobie dziurę w nodze na pięcie. Przez cały dzień biegał boso więc rana przybrała kolor czarny. Wieczorem należało przed pójściem spać umyć się (ranę również), więc w ruch poszła woda utleniona. Jak można się tego spodziewać Patryk strasznie krzyczał i nie dawał się uspokoić, więc ze snu nici. Położyłem go w łóżku i powiedziałem mu, że Trambo (ukochany miś otrzymany od Luki i Marcina na urodziny, którego bierze na wszelkiego rodzaju wyjazdy) go pocieszy. Po tych słowach przytulił się do misia i spokojnie się położył. Po jakimś czasie z pokoju wyszła Ela, która usypiała tam Robercika i opowiedziała nam jak to Patryk rozmawiał z misiem. Rozmowa (a właściwie to monolog) przebiegała mnij więcej tak:
„Kocham Cię Trambo, dziękuję że mnie pocieszasz. Dziękuje Ci bardzo…”

sie 12, 2008 - Uncategorized    No Comments

Rozprawa

Zgodnie z planami wczoraj wróciliśmy z działki do Warszawy, żeby dzisiaj z samego rana stawić się na rozprawie, w celu podwyższenia obecnych alimentów. Ponieważ rozprawa z samego rana (o 9:00) to musieliśmy się zerwać z łóżek pomimo urlopu skoro świt żeby zdążyć. Dotarliśmy do sądu ok 9:02, natomiast sędzina prowadząca sprawę jechała chyba w większych korkach niż my bo dotarła dopiero 9:20 😉 Pozwany rzecz jasna, nie raczył się pojawić, jednak sędzina nie wzięła tego zbytnio pod uwagę i zaocznie zasądziła wyrok. Niestety nie dostaliśmy tyle, ile chcieliśmy ale troszkę nam podniosła alimenty. Teraz czekamy na uprawomocnienie się wyroku, co nastąpi za jakieś 4-5 tygodni, a tymczasem czas na odwiedzenie Szczytna… 😀

sie 12, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Połowa urlopu minęła…

Niestety stało się… Mój urlop przekroczył połowę i teraz jest już bliżej końca niż dalej… Dotychczasowy fragment spędziliśmy na działce rozpoczynając go z Lucą. Kilka godzin później dotarli do nas Ela z Robercikiem, tak więc dzieci miały kogo uczyć rozrabiania :P. Luca niestety szybko się ulotniła, ale pozostali goście zostali z nami do końca 🙂 Było super i chyba wszyscy z nas miło spędzili czas. Jedyne czego żałujemy to to, że to był tylko jeden tydzień leniuchowania. Mam nadzieje że uda się jeszcze to powtórzyć.

P.S.
Zdjęcia dodamy z czasem 😉

sie 7, 2008 - Uncategorized    6 komentarzy

jaki dziś dzień tygodnia? :P

Siedzimy nadal na działce, dni tygodnia są nam z grubsza obojętne 😉 Staramy sie tylko pamiętać,że mamy wrócić w poniedziałek (co akurat ważne, bo we wtorek rano sąd).
Pogoda dziś ładniejsza- ciepło i słonko. Bo ostatnie dni to kiepściuchno było- popadywało ciągle,chłodno, a wyjście późno w nocy siusiu było niemałym wyzwaniem.
Jako rodzice na urlopie siedzimy po nocach, gadamy, czasem winko wypijemy czy film obejrzymy…

Z rozmówek: Z Amelką tym razem..
A:”Mamo co to jest?”
M:”Niedźwiedzie”
A:”Dźwiedzie?”
M:”Niedźwiedzie”
A:”A co?”

sie 4, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Na działce :)

Jesteśmy na działce 🙂 Z nami Ela z Robercikiem (wiek: 1,5 r)

Nie będziemy dużo pisać, podamy tylko kilka fajnych rozmówek dziecięcych ;p

Patryk zaraz po porannym przebudzeniu, z lekką paniką w głosie:
– Gdzie jest?!
– Ale co synku?
– Serek waniliowy!

Patryk podrapał sie koło siusiaka i marudzi. po którymś marudzeniu tata mówi mu,że jak boli to niech się pocałuje. Młody próbuje komentując: „Nie umiem, nie dam rady… jestem za gruby,żeby dosięgnąć.”

Amelka śpiewa sobie z Lucą piosenki, m.in. z tekstem „długi pociąg polem pędzi…”, Patysiek stojąc obok stwierdza „głupi pociąg pędzi”. Nie dał się przekonać do wersji pierwotnej. Ciekawe co będzie w przedszkolu ;p

I zdjęcie ( na razie tylko jedno;) :

sie 2, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Patysia boli palec

I mówi mi dzieciątko tak: „Boli mnie….. od tysięcy,tysięcy lat… tak długo minęło i dalej boli”
Jakby mnie od tysięcy lat bolało to też bym była nieszczęśliwa 😉

sie 2, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

Jak bardzo wyrośliśmy :)

Zobaczcie….. tacy byliśmy mali w maju 2005 🙂


Miś na tym zdjęciu ma 19 cm 😉
Jak wyciągnęłam wczoraj te zdjęcia to Amelka i Patryk bez chwili wahania poznali,że to oni i które jest które 😉
A Wy też poznacie kto jest kto? ;p

sie 1, 2008 - Uncategorized    No Comments

I goście pojechali…

Co tu pisać… ranek był podobny do wieczora na zdjęciu w poprzednim poście.
Goście pojedli, spakowali się i uciekli dalej ;p Szkoda,że nie posiedzieli dłużej. Dzieci chętnie by się jeszcze pobawiły, duzi pogadali… Może jakiś następny raz będzie 😉

A z innej beczki: Patryk ostatnio maniakalnie odpowiada na pytania mówiąc: No wiesz.., ten… , tam… itp. i kiedy ostatnio usiłowałam się od niego dowiedzieć na jaki plac zabaw chce iść myślałam,że dostane szału.. Odpowiedzi na pytanie o placyk brzmiały: No wiesz… ten co babcia nam mówiła… wiesz… na stwierdzenie,że nie wiem było od nowa Babcia nam mówiła… no wiesz… ten… babcia twoja mama mówiła…. wiesz… tamten…...”
Po kilku minutach takiej rozmowy można zwariować.

lip 31, 2008 - Uncategorized    No Comments

Goście przyjechali :)


Przybyła do nas Ania (Anna_Sla z forum:). Dzieci po pierwszym marudzeniu spowodowanym obudzeniem szybko zajęły się sobą (jak widać na załączonym obrazku). Zupełnie jakby to one znały się przez internet, a nie rodzice ;). Nawet nie robią wielkiego hałasu- zwłaszcza jak na 5 małych dzieci ;p (Rodzice – Ania i Wojtek- też nie są uciążliwi :P)
Ciąg dalszy opowieści o odwiedzinach nastąpi 🙂

lip 31, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Takie różne powiedzonka

Nowe, z ostatnich dni teksty dzieci:

  • Wczoraj byliśmy na basenie, kolejka jak diabli,więc czekamy. Stoimy już przy okienku i czekamy dalej, pani w okienku też (musiały się zwolnić szafki,żeby nas mogła wpuścić). Patryk zagaduje do pani pytając kiedy wejdzie, czy już itp. Po uzyskaniu odpowiedzi i chwili ciszy mówi do pani: „Dlaczego myślisz?”. Rzeczywiście pani w oczekiwaniu się zamyślała opierając brodę na dłoniach…
  • Dzisiaj poszliśmy m.in. do biblioteki. Patryk wyciągnął z plecaka „kostkę Zagadki” (klocek) i pyta pani bibliotekarki: „A Ty masz kostkę?”, kiedy pani doszła do wniosku,że nie ma takiej kostki, Amelka spytała: „A w nodze? Masz kostkę?”
  • Oraz do bankomatu poszliśmy. Idziemy i Patryk pyta: „Zobaczymy czy pieniądze przyszły?” Mówię ,że są pieniądze tylko wypłacić trzeba. Wychodzimy z banku a syn mój zawiedzionym głosem dopytuje: „nie przyszły pieniądze?”
  • Patryk chodzi po domu i buczy pod nosem, więc pytam jaki ma problem. I odbyliśmy taka rozmowę:

-Patryk: „Mam problem z babcią”
-ja: „Jaki?”
-P: „mam problem bo babcia wyszła a ja ją lubię”
-j: „No wyszła”
-P: „wyszła, szuja!”

lip 31, 2008 - Uncategorized    5 komentarzy

Patryk na kartach VISA ;)

Banki wypuściły nowy wzór swoich kart VISA 😉 Zostaną niedługo wprowadzone do ogólnopolskiego obiegu 😀 W komentarzach możecie wyrazić swoją opinię na temat nowych kart 🙂

lip 28, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Zabawy

Taką dziś rozmowę dzieci naszych słyszałam:
Najpierw pukanie, a potem:
Amelka: „Kto tam?”
Patryk: „Nikt.”
A: „A dlaczego?”
P: „Bo ja to nikt” 😉
Można by się doszukiwać podtekstów psychologicznych ;p

A wczoraj u Bagherry byliśmy , dzieci się bawiły hurtem, głównie na dworze i wszystko było super póki nie trzeba było jechać do domu: dzieci zmęczone,ale chętnie by się dalej bawiły. Amelka podniosła wielki płacz i uspokoiła się na dobre w autobusie dopiero- bo zasnęła. Chyba musimy częściej ciotkę Bagherrę odwiedzać. Tylko czemu to tak okropnie daleko ;p

lip 27, 2008 - Uncategorized    4 komentarze

Basen i okoliczności przed i po basenowe ;)

Umówiliśmy się kilka dni temu z Lucą, że w sobotę (tzn. wczoraj) pójdziemy wspólnie na basen 🙂 Wszystko było dogadane: Luca przyjeżdża, zjada obiad, wypija herbatkę i idziemy popływać. Dzieci były zachwycone i wyczekiwały na ten moment od kilku dni. Amelka która ma od niedawna nowy kostium mówiła:
– Ja mam kostium na basen… A ciocia Luca też ma kostium?
No i przyszła ta wyczekiwana sobota. O godzinie 17 przyjechała ciocia L., która została przywitana przez Patryka okrzykiem: „Idziemy na basen!„. Luca się troszkę speszyła, ponieważ z
apomniała o tym fakcie i byłą dalej poumawiana, jednak uznała iż nie może zawieść dzieci więc odwołała późniejsze spotkanie i pożyczyła od mamy kostium, a od nas ręcznik i poszliśmy.
Dzieci były zachwycone jak zawsze a może i bardziej bo była z nami „ciocia Luca”. Dzieci na zmianę chodziły między basenem dziecięcym a rekreacyjnym (takim dużym ze sztuczną rzeczką gdzie raczej nie miały gruntu), po razie zabrałem je na zjeżdżalnię (taka długa i pokręcona rura). Na koniec poszliśmy wszyscy na 8 do 10 minut do jacuzzi. Po około godzinie pobytu na basenie (wbrew protestom dziecięcym) wróciliśmy do domu, po drodze żegnając się z ciocią ponieważ musiała już wrócić do siebie do domu…
Jak wróciliśmy to dzieci pożarły jakieś straszne ilości jedzenia, a konkretniej to zjadły:

  • Patryk:
  1. Chipsy jabłkowe
  2. Delicious Baclavas (bardzo słodki przysmak grecki. Dostali to od mojego szefa który przywiózł im go wracając z urlopu)
  3. Kawałek arbuza
  4. Kawałek ciasta z wiśniami
  5. 2 parówki
  6. i całość popił mlekiem i galaretką 😉
  • Amelka:
  1. Kotlecika sojowego
  2. Chipsy jabłkowe
  3. Delicious Baclavas (bardzo słodki przysmak grecki. Dostali to od mojego szefa który przywiózł im go wracając z urlopu)
  4. Kawałek arbuza
  5. Ciasto z wiśniami
  6. Kolejny kawałek arbuza
  7. Parówkę

Następnie po umyciu ząbków i rączek położyli się do łóżka, w którym leżeli bagatela jakieś 1,5 godziny zanim udało im się zasnąć…

lip 26, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Spacery w słońcu i w deszczu.


Wczoraj „zaliczyliśmy” dwa spacerki. Pierwszy typowo letni,słoneczny, motylki nad nami latały itp.&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp motylek—>
Placyk zabaw odwiedziliśmy, kupiliśmy owocki i wróciliśmy do domu.
Wieczorkiem padało,a dzieci mimo to zdecydowanie oświadczyły,że chcą iść po tatusia do pracy. Ubraliśmy się więc stosownie (kalosze, płaszczyki itp) i poszliśmy. Oczywiście najbardziej lunęło kiedy został nam jeszcze kawałek drogi do metra. najlepiej wyszła na tym Amelka- miała płaszczyk sięgający do kaloszy,więc z ubrań mokre miała wyłącznie skarpetki. Najbardziej mokry był Patryk- udało mu się przemoczyć od dołu do pasa kompletnie (razem z majtkami). Być może to dlatego,że np. siadał na mokrym chodniku celem wylania wody z kaloszy 😉

lip 26, 2008 - Uncategorized    No Comments

Wstawanie…

Dzisiaj (jak ostatnio praktycznie zawsze) strasznie nie chciało nam się wstać z łóżka… Dzieci nas poganiały żebyśmy już wstali i jak w końcu udało mi się podnieść nieco i usiąść na łóżku, Patryk złapał za moją poduszkę i zakrzyknął: „Butwa na poduszki!” (to nie jest literówka, tak powiedział) . Amelka szybko podłapała temat i wzięła poduszkę mamy 😉 Nie było innego wyjścia jak wstać 😛 Chwilę się porzucaliśmy tymi poduszkami no i musiałem iść do pracy…

lip 25, 2008 - Uncategorized    1 Comment

Rozmowy w kąpieli…

Nasze dzieci kąpią się w wannie same, tzn. bez osoby dorosłej pilnującej ich. No i jak to dzieci bardzo często wychlapują z wanny wodę na podłogę. Podczas wczorajszej kąpieli usłyszeliśmy niepokojące chlupiące dźwięki więc pytamy:
Patryczku, czy Ty wylewasz wodę na podłogę?
Na co Patryk rezolutnie odpowiedział:
Jeszcze nie…
Chwilę później podłoga oczywiście pływała 😉

lip 24, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Co dzieci robia kiedy mama choruje…

Wbrew pozorom nie tylko rozrabiają po całym domu. Amelka i Patryk np. uparcie „grają” w szachy, równie uparcie nazywając je warcabami 🙂
Ponadto biegają i marudzą np. „kiedy nie będziesz chora?”, albo uciszają się „Cicho, bo mamę boli głowa” co nie przeszkadza obydwojgu za moment ganiać w kółko i krzyczeć.
Właśnie Patyś przyleciał z kuchni wołając na cały dom: „mamo,mamo, na stole jest jakaś kanapka!!”. Mówię: „tak, nie zmieściła mi sie w brzuchu”, a moje dziecko zadowolone: „A mi tak!” i poszedł jeść 😉

Ostatnio: tekst Patryka na placyku:
wchodzili na drabinkę, Patryk przodem,Amelka za nim. Po chwili Patryk się odwraca i mówi do Amelki: „Zaraz się zrobi kolejka. No trudno, co ja ci na to poradzę…” Słychać wpływy mamy ;p

lip 22, 2008 - Uncategorized    2 komentarze

Ludzie często mówią…

Ludzie spotkani na ulicy mówią często coś w stylu: „O, bliźniaki. To pewnie jak jedno rozrabia to drugie też.” No więc.. nie. czasem rozrabiają obydwoje,ale na szczęście rzadko. Z reguły mają „trudniejsze dni” na zmianę- jedno jest znośne, a drugie szaleje tak,ze mamy ochotę wystawić za okno ;p. Niestety dni kiedy obydwoje są grzeczni zdarzają się tylko czasem (najgrzeczniejsi są na placach zabaw;). Dziś jest jeden z lepszych dni, co wybitnie wpływa na moje samopoczucie 😉

A z innej beczki- jakiś czas temu stworzyłyśmy z Amelką budowlę z piachu (widoczna obok ;). Budowanie zaczęło się od „krainy zielonych pagórków” (Miś Fantazy zainspirował dzieci), następnie doszedł zamek, wieża Prospera (tak,to to ze schodkami;), drzwi dla króla,królowej,królewny…. Obok rzeczka płynie i nawet mostek ma 🙂
Dawno nie budowałam z piasku,ale polecam każdemu- nie ma to jak rozwijanie fantazji 😉

lip 21, 2008 - Uncategorized    4 komentarze

Po powrocie z działki

Na działce byliśmy w weekend. Pogoda niezła, trochę popadało,ale było fajnie (tzn. byczyłam się z książką a dzieci ganiały same ;).
Takie małe teksty dziecięce podsłuchałam:
-Amelka rozmawiała z Danusię (babcią ;p) i Danusia mówiła,że Amelka jest mała,Amelka na to,że jest duża… Danusia: „Ja jestem duża” Amelka: „Nie. Ty jesteś starsza” 🙂
-Amelka mówi o Patryku: „On nie urośnie, nie będzie starszy i nie będzie sięgał do czegoś…”
pytam ja więc dlaczego, a ona mi na to: „Jak nie pójdzie na dwór” (Patryk nie chciał rano się z piżamki przebrać).
-I ostatni tekst- Patryka tym razem, w samochodzie powrotnym: ” Mamo jaki kolor miał tamten samochód?” Ja: „Który synku?” Patyś: „Tamten czarny”. tak właśnie Patyś pytania zadaje-znając na nie odpowiedź.

lip 18, 2008 - Uncategorized    4 komentarze

Amelka pociesza…

Dziś gorszy dzień mamy, Patryk rozrabia strasznie.
W końcu po którejś jego rozróbie nie wytrzymałam i się popłakałam. Patryk jak to facet- wyszedł z pokoju, a Amelka się przejęła i po chwili mówi do mnie tak: „wiesz… kiedyś martwiłam się,że jestem małym dzidziusiem… i potem poszliśmy na festyn.. i pan pomalował mi buzię. I potem znalazłam tam ślicznego Patysia. On był mój,wiesz? I tez był dzidziusiem..”
Opowieść ogólnie była nieco dłuższa,ale nie jestem w stanie całej przytoczyć.
Kochana żabka 🙂

lip 17, 2008 - Uncategorized    12 komentarzy

Na początek

Życie z bliźniakami bywa: zabawne, ciężkie, męczące, przyjemne… Nie bywa: nudne 😉
W związku z powyższym (i nie tylko) założyliśmy tego właśnie bloga 🙂
jako, że tytuł bloga zobowiązuje to będzie tu dużo dzieciowych powiedzonek, zdarzeń z życia Amelki i Patryka itp.
Zaczynamy od ostatnich powiedzonek:

Amelka:
– W kołysance jest tekst „zaśnij dziecinko,zaśnij i ty”. Amelce nie podoba się ta wersja i uznała: „Czemu śpiewają zaśnij dziewczynko,zaśnij i ty? Powinni zaśpiewać zaśnij dziewczynko zaśnij i Patyś”.
– Mówię do dzieci: „Jak pójdziecie do przedszkola, to ja będę się chyba strasznie nudzić bez Was” A Amelka na to: „Nie martw się, będziemy Cię odwiedzać”

Patryk:
– Przegląda się przed wyjściem z domu w lustrze i mówi: „Ale jestem ładny” Po czym rozchylając ramonę dodaje „Ale chciałem koszulkę od cioci Luki!”.
– Skacze po mnie, dusi mnie itp., więc mówię: „Czemu mnie dusisz?” Na co mój paskudny synek: „Bo jesteś stara”

Dziecięca szczerość nie zna granic 😉

kwi 4, 2006 - Uncategorized    No Comments

04.04.2006

Amelka wrzuca klocki
do sortera kształtów. Siedzi skupiona, działa metodą prób i błędów, a po każdej
udanej próbie podnosi głowę i oczekuje pochwały J
mar 31, 2006 - Uncategorized    No Comments

31.03.2006

Kontrola u doktora
Szydziaka.

Amelka waży 7.67 kg,
mierzy 72 cm; Patryk -9.13 kg, 72,5 cm. Doktor zadowolony – brak zastrzeżeń co
do zdrowia i rozwoju.
mar 28, 2006 - Uncategorized    No Comments

28.03.2006

W końcu porządnie
cieplej – ja chodzę spokojnie w spodniach, bez rajstop, a dzieci jeżdżą w
spacerówce bez śpiworków na nogi.

Patryk na spacerach
pcha wózek razem ze mną 😉
mar 21, 2006 - Uncategorized    No Comments

21.03.2006

Kontrola u doktora
Szydziaka.

Amelka waży 7.67 kg,
mierzy 72 cm; Patryk -9.13 kg, 72,5 cm. Doktor zadowolony – brak zastrzeżeń co
do zdrowia i rozwoju.
lut 11, 2006 - Uncategorized    No Comments

11.02.2006

Patryk ma 6 zębów, a
Amelka potrafi dłuższą chwilę sama stać – stara się „dogonić” brata 😉

Robi się trochę
cieplej, nawet powyżej zera – mogłoby nie być już mniej.
sty 26, 2006 - Uncategorized    No Comments

26.01.2006

W końcu pogoda
pozwala na spacer, więc wychodzimy na trochę.

Amelka usiłuje
naśladować Patryka i sama stać – wstaje i puszcza to przy pomocy czego wstała.
Jeszcze jej nie wychodzi, ale twardo się stara.
sty 22, 2006 - Uncategorized    No Comments

22.01.2006

Odwiedziny w
wyremontowanym mieszkaniu Luki i Marcina (rodzice M. zabrali nas autem).

Patryk się popisywał
i stał samodzielnie przez kilka minut J
sty 21, 2006 - Uncategorized    No Comments

21.01.2005

Jak się w końcu
pozbyliśmy ospy i innych dolegliwości to przyszły kilkunastostopniowe mrozy…
Znowu nici ze spacerów.
Patryk ma kolejnego
zęba – lewą, górną jedynkę.

sty 20, 2006 - Uncategorized    No Comments

20.01.2006

Patryś ma 2 nowe zęby
– górne dwójki. Jedynki też już prawie są, ale jeszcze chwila zanim się
przebiją.

Amelka nauczyła się
wchodzić na leżaczek – rzadko na nim staje, raczej wchodzi tam i siedzi, ale
bardzo to lubi. Teraz się tam przepychają walcząc o miejsce.
sty 12, 2006 - Uncategorized    No Comments

12.01.2006

Amelka i Patryk
kończą 9 miesięcy
Amelka: staje,
raczkuje, trochę chodzi bokiem, gada po swojemu i nieco po ludzku – da, mniam,
mama…. Ma 6 zębów i zajada wszystko, co dostanie.
Patryk: staje,
raczkuje, chodzi bokiem i za ręce, gada mniej-więcej tak jak Amelka, ma dwa
zęby (i kolejne  w drodze) i też zajada
wszystko.

Nadal podjadają
mamine mleczko, są weseli i otwarci J
sty 8, 2006 - Uncategorized    No Comments

08.01.2006

Rankiem wpada ciocia
Ela, wpisuje ospę gdzie trzeba i na wszelki wypadek przepisuje leki. Mam
nadzieję, że obejdziemy się bez nich. A maluchy akurat tej nocy mocniej
wysypało (szczególnie Patryka)
sty 6, 2006 - Uncategorized    No Comments

06.01.2006

Amelka i Patryk mają
ospę. Ma to swoje zalety – przechorują za młodu i będą mieli z głowy. Wezwiemy
ciocię Elę na konsultację (głównie w celu wpisania w książeczki zdrowia).

Patrykowi rosną żeby
na górze, więc dodatkowo marudzi (bo sama ospa nie dokucza im zbytnio)